Portret: Lucy Maud Montgomery

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Public domain, via Wikimedia Commons

Domena publiczna (Kanada)

To dzieło jest w domenie publicznej w Kanadzie, ponieważ jego prawa autorskie wygasły (fotografia stworzona przed 1949 rokiem, twórca zmarł przed 1972 rokiem, lub prawa autorskie Korony starsze niż 50 lat).

PortretOryginałPortret
Oryginał: Public domain, via Wikimedia Commons

Lucy Maud Montgomery

Cytaty

  1. Tak dziwnie się czyta o tych dawnych konfliktach, do których... nie powinno już nigdy dochodzić. Myślę, że bitwy i kampanie wojenne to dobry temat jedynie dla rozważań ściśle akademickich. Nie wyobrażam sobie, by Kanada mogła kiedykolwiek ponownie przystąpić do wojny. Jestem bardzo szczęśliwa, że ten etap naszej historii mamy już za sobą.

    s. 168

  2. Nigdy nie jest się biednym, jeśli ma się kogo kochać.

  3. Świat byłby nudny, gdyby żyli na nim tylko ludzie mądrzy, dobrzy i rozsądni.

  4. – W twoim wieku, Izo, powinnaś być już bardziej zrównoważona.

    – Zupełnie słusznie – przyznała Iza – ale równowaga zabija jednocześnie wszelką przyjemność.

    s. 131

  5. Nikt nie jest za stary na marzenia. Tak jak marzenia nigdy się nie starzeją.

  6. (...) każdy może sobie płakać do woli, jeśli tylko ma na to ochotę, i nikogo nie powinno to dziwić.

    s. 35

  7. – (...) Chyba jutro będę żałowała, że ci teraz o tym wszystkim mówię!

    – Dlaczego?

    – Bo nienawidzimy ludzi, którzy znają nasze sekrety – powiedziała smutnym głosem Nora.

    s. 149

  8. Mężczyzna jest tylko źródłem wiecznych kłopotów, a małżeństwo to najbardziej niepewna inwestycja ze wszystkich, jakie znam, ale cóż innego pozostaje kobiecie, jak zdać się na łaskę i niełaskę męża?

    s. 143

  9. – Dzięki Bogu czyste powietrze i radość życia otrzymuje się jeszcze darmo (…).

    – Śmiać się też można bez pieniędzy – wtrąciła Ania. – Dotychczas na śmiech nie ma jeszcze cennika i całe szczęście (…)

    s. 121

  10. – Przyznaję, że kocięta można topić, bo inaczej byłoby ich zbyt dużo. Ale według mnie, dużego kota zabijać się nie godzi.

    – Inaczej by ciocia mówiła, gdyby ciocia widziała Mruczka dwa tygodnie temu – rzekła Stella. – Wyglądał jak diabeł.

    – Wątpię, czy diabeł jest taki brzydki – rzekła ciotka Jakubina w zamyśleniu – nie mógłby tak szkodzić ludziom. Ja osobiście wyobrażam sobie diabła jako przystojnego, eleganckiego młodzieńca.

    s. 120

  11. Bylibyśmy niejako martwi, gdybyśmy już nie mieli o czym marzyć.

  12. Maryla skinęła potakująco głową. Chociaż powiedzenie przyjaciółki, że Sloane’owie zawsze pozostaną tylko Sloane’ami, nie było zbyt jasne, to jednak Maryla doskonale zrozumiała intencję pani Małgorzaty. W każdej wsi musi istnieć taka jedna rodzina: dobrzy, uczciwi, porządni ludzie, ale Sloane’ami są i zostaną na zawsze, chociażby mówili językiem samych aniołów.

    s. 17