Janet Fitch

Cytaty

  1. Moja matka napisała kiedyś wiersz o rzekach. Zaczynają jako małe dziewczynki, strumyczki udekorowane polnymi kwiatami. Potem sąbystrzyny, które wypruwają sobie szlak przez lity beton, rzucają się ze skalnych klifów, nieulękłe i niepowstrzymane. Później robią się grube i pożyteczne, szerokie, powolne zakola niosą ze sobą handel i ścieki, lecz w głębinach ich podświadomości rosną ogromne zębacze, po czym podczas powodzi stulecia rzeki się buntują, zapominają o złożonych obietnicach, przysięgach małżeńskich, i topią wszystko w zasięgu wielu mil. Wreszcie uchodzą malarycznie, opróżnione porodami, do wachlarzowatych mokradeł, które spotykają się z morzem.

    s. 373

  2. Perły nie były naprawdę białe, był to ciepły, ostrygowy kolor beżowy, rozdzielały je niewielkie węzełki, toteż gdyby sznur pękł, spadłaby tylko jedna perła. Chciałam, żeby takie było moje życie, zabezpieczone węzełkami – jak coś pęknie, to wszystko się nie rozsypie.

    s. 210

  3. Ludzie gubią się nawzajem, dłoń wyślizguje się z dłoni w tłumie.

    s. 57

  4. (…) lęk wysokości świadczy o braku zaufania do sobie, nie masz pewności, czy nie skoczysz.

    s. 321

  5. Co to właściwie jest chwast? Roślina, której nikt nie posadził? Nasienie, które wypadło z płaszcza podróżnego, coś obcego w danym miejscu? A może tylko samo słowo, „chwast”, powiewa potępieniem jak transparentem. Bezużyteczny, bezwartościowy. Niechciany.

    s. 373

  6. Moja matka kochała mnie. Przelałaby za mnie krew, umarłaby za mnie. Jej duże dłonie delikatnie głaskały moje włosy. Tak naprawdę tylko tego zawsze chciałam. Tego objawienia. Możliwości, że istnieją gwiazdy stałe.

    s. 407

  7. Miłość jest humorzasta. Męcząca. Stawia wymagania. Miłość cię wykorzystuje. Zmienia zdanie (…). Ale teraz nienawiść. To jest coś, co można wykorzystać. Urzeźbić. Jest poręczna. Twarda lub miękka, zależnie od potrzeby. Miłość cię poniża, a nienawiść utula. Jest taka kojąca.

    s. 38

  8. Lepiej rządzić w piekle, niż służyć w niebie.

    s. 73

  9. Ludzie, którzy pozabijają swych kochanków, zrzucą winę na wiatr.

    s. 158

  10. Mężczyźni Nawet najbardziej nieapetyczny wyobraża sobie, że jest czegoś wart.

    s. 17

  11. Byli zbyt młodzi i nieuszkodzeni, zbyt pewni siebie. Ból był dla nich krajem, o którym słyszeli, może oglądali o nim program w telewizji, ale nie mieli jeszcze jego pieczątki w paszporcie. Gdzie mogę znaleźć miejsce, w którym ich świat łączy się z moim?

    s. 115

  12. Miłość. Najchętniej wykreśliłabym ten wyraz ze słownika. Co za brak precyzji. Miłość, która miłość, jaka miłość? Sentyment, marzenie, tęsknota, chuć? Obsesja, zżerająca potrzeba? Być może jedyną bezprzymiotnikową miłością jest miłość do bardzo małego dziecka. Później dziewczynka też staje się osobą i nie ma już mowy o nieskażonym niczym uczuciu.(…).

    Miłość to bajka na dobranoc. Miś pluszowy, dobrze znany, bez jednego oka.(…).

    Miłość jest zabawką, żetonem, naperfumowana chusteczką.(…).

    Miłość jest czekiem, który można podrobić, który można zrealizować. Miłość jest zapłatą, którą można ściągnąć przez komornika.

    s. 390