Jacek Woroniecki
Cytaty
Warto by się też zastanowić nad pewnym ograniczeniem praw obywatelskich dla tych, co przynajmniej najniższego stopnia organizacyjnego szkoły nie ukończyli.
s. 147
Gorzej było w dziedzinie kulturalnej, gdzie rządy zaborcze, w miarę jak czuły się na siłach, starały się opanować nasze życie duchowe, aby prędzej przeprowadzić wynarodowienie podbitych dzielnic. Największy nacisk wywierano na szkoły, wykluczając z nich w miarę możności wszystko, co miało charakter prywatnej inicjatywy społecznej. Nie wynikało to z jakiejś doktryny etatystycznej, ale z motywacji politycznej. Zaborcy dobrze zdawali sobie sprawę, że w tej dziedzinie najmniejsze ustępstwa bardziej jeszcze niż w innych przekreślą ich plany polityczne.
s. 73
Weźmy pod uwagę jeden tylko składnik wychowania religijnego, jakim jest odwaga wyrażania swych przekonań religijnych i gotowość publicznego ich wyznawania. Ilu to ludzi ulega jeszcze pod tym względem fałszywemu wstydowi, gdy trzeba dać przed innymi dowód swej pobożności, choćby np. zrobić znak krzyża świętego przed lub po posiłku. Przywykli tylko do modlitwy prywatnej, czują się oni skrępowani wobec publicznych przejawów czci Bożej i gdy idą na nabożeństwo do kościoła, wolą się gdzieś schować w jakimś kąciku, gdzie by ich nikt nie widział. Jakże inaczej rozwijałoby się ich życie religijne, gdyby od młodości byli zaprawieni do czynnego udziału w społecznym kulcie publicznym Kościoła, gdyby mieli zwyczaj co niedzielę i święto być na mszy świętej i głośno razem z innymi modlić się i śpiewać. „Chwała na wysokości Bogu” by ich zaprawiało do jawnego oddawania czci Bogu, „Wierzę w jednego Boga” do odważnego wyznawania swojej wiary. Nie cofnęliby się przed nim w chwilach próby i nie naraziliby się a to, aby i ich wyparł się kiedyś Chrystus przed Ojcem, który jest w niebiesiech, za to, że oni wstydzili się wyznawać Go jawnie przed ludźmi (por. Mt 10, 32n).
s. 118
Życie jest podstawą wszystkich dóbr doczesnych, a jednak nie jest największym dobrem ludzkim, i mogą się zdarzyć wypadki, że trzeba je poświęcić dla wyższych celów, czy to Bożych czy nawet ludzkich.
s. 207
Póki człowiek żyje, zwątpić o nim nie wolno. Z najbardziej zdeprawowanym człowiekiem należy tak postępować, aby odczuł i zrozumiał, iż się zawsze ufa w możność jego poprawy. Zawsze trzeba dla niego umieć znaleźć jakieś zdrowe ziarno, które nieraz długo leżeć będzie martwe lub nawet podeptane w jego pamięci, aż wreszcie przyjdzie może chwila, kiedy zacznie kiełkować, wzrośnie, zakwitnie i rozpromieni mu duszę.
s. 252
Pomimo więc bezpośrednich niepowodzeń należy dalej spokojnie i miarowo siać zdrowe ziarno wychowania chrześcijańskiego w najbardziej nawet nieurodzajne na pozór grunta, gdyż nigdy nie można być pewnym, że nie przeistoczą się one kiedyś w żyzną rolę, gdy je Bóg rosą swej łaski nawiedzi.
s. 252
Chcąc systematycznie ująć zagadnienie o wzajemnym stosunku wykształcenia do wychowania, powiedzieliśmy, że pierwsze odnosi się przede wszystkim do władz poznawczych, a drugie do władz pożądawczych.
s. 29
Można się poświęcić matematyce, a zaniedbać historię, bo wykształcenie matematyczne nic na tym nie cierpi, że nie będzie miało oparcia o wykształcenie historyczne. Ale nie można specjalnie wychowywać się w cnocie męstwa, a zaniedbać roztropność, lub dbać o sprawiedliwość, a zapomnieć o wstrzemięźliwości; i to nie tylko dlatego. że każda z tych cnót jest równie potrzebną w życiu, ale że żadna z nich nie może być doskonałą, żadna nie może normalnie funkcjonować bez pomocy drugich, na których koniecznie musi się opierać; jak męstwo bez roztropności nie jest męstwem, lecz wnet przeradza się w zuchwalstwo i szaleństwo, tak i sprawiedliwość nie jest możliwą bez wstrzemięźliwości i vice versa.
Szczególnie trzeba koniecznie zwrócić uwagę na ogromną doniosłość wychowawczą nauki języka ojczystego i to samej nauki języka, a nie literatury. Nauka języka ojczystego, która, miejmy nadzieję, raz już nareszcie będzie uznana jako jedyny centralny ogólnokształcący przedmiot każdej szkoły, jakiegokolwiek typu, ma w dziedzinie wychowania dużo większe znaczenie niż ogół wychowawców zdaje się mniemać. W jej rękach jest całe kierownictwo rozwoju umysłowego dziecka, wyćwiczenie i nastawienia poszczególnych władz psychicznych i wdrożenie do kontrolowania własnych procesów umysłowych. Wszystko to ma także kapitalne znaczenie dla procesów wychowania.
s. 73
Dla każdego jest jasnym, że szkodliwość wad polega na tym ustawicznym pobudzaniu nas do grzechów.
s. 129
Koniecznym jest przeto utrzymywać między swymi zadaniami życiowymi, zajęciami i obowiązkami pewną hierarchię i zależnie od ich doniosłości wyznaczać im tyle starania i pilności, ile im się należy. Dbałość o dobra i interesy tego świata, która w pewnej mierze jest obowiązkiem każdego człowieka, nie powinna nigdy być ze szkodą tej dbałości, którą winni jesteśmy okazywać wiecznym i nadprzyrodzonym interesom ducha. Zbytnie zabieganie o dobra i interesy doczesne, powodujące nieraz pewną niedbałość o dobra i interesy wieczne, jest formą nieroztropności bardzo rozpowszechnioną.
s. 196
Oddając się zmysłom człowiek wyrzeka się niejako swej godności istoty rozumnej i to go potem wstydem napawa i zniesławia.
s. 222





