Terry Pratchett
Cytaty
– Czuję się trochę... dziwnie.
– Może za dużo wypiłaś.
– W ogóle nie piłam!
– No to wiadomo, gdzie problem – ucieszyła się Niania.
Mag bez kapelusza jest tylko smętnym osobnikiem o podejrzanym guście w doborze ubrań.
Był czas, że liczba mnoga słowa „mag” brzmiała „wojna”.
Rozzłoszczony mag przyciąga magię, tak jak przejrzały owoc przyciąga muszki.
Nie istnieją problemy, panie Stibbons. Istnieją tylko możliwości.
Nigdzie jej nie przenosiłam [jaźni]. Umieściłam ją tylko w czymś żywym, a ty to wziąłeś. Zaprosiłeś mnie do środka. Jestem teraz w każdym mięśniu twojego ciała. I jestem w głowie, o tak. Byłam we krwi, hrabio. We krwi. Nie zwampiryzowałeś mnie. To ja cię zweatherwaxowałam. Was wszystkich.
Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze.
Dobry wieczór – powiedział (...) – Zapewne jesteście gniewnym tłumem.
– Ale pijecie ludzką krew? – zapytał.
– Oczywiście. I czasem zabijamy ludzi, choć ostatnio bardzo rzadko. Co w tym tak naprawdę złego? Ofiara i drapieżnik, drapieżnik i ofiara. Owce powstały jako posiłek dla wilka, wilk jako środek przeciwdziałający nadmiernemu niszczeniu traw przez owce. Gdybyś, sire, obejrzał swoje zęby, przekonałbyś się, że powstały dla pewnej konkretnej diety, co więcej, całe ciało jest skonstruowane tak, by z niej korzystać. Tak samo jest z nami. Jestem przekonany, że orzechy i kapusta nie mają do Was pretensji. Drapieżnik i ofiara są tylko elementami wielkiego kręgu życia.
– Fascynujące – przyznał Verence.
Kiedy ułożyła jakoś włosy i przeglądała się w lustrze, zaśpiewała piosenkę. Śpiewała chórem. Nie, oczywiście nie chórem ze swoim odbiciem w lustrze, ponieważ taka bohaterka wcześniej czy później zacznie śpiewać w duecie z panem Błękitnym Ptakiem i innymi leśnym stworzeniami, a wtedy nie ma już innego sposobu niż miotacz ognia.
Zerknął na rękawice wiszące na hakach. Dobrze sobie radził z tresurą młodych ptaków. Po prostu jadły mu z ręki. Później, oczywiście, po prostu jadły mu rękę.
Hymny państwowe zawsze mają tylko jedną zwrotkę, czy raczej wszystkie mają taką samą drugą zwrotkę, to znaczy „mru... mru... hmmm... mru mru hmm hmm... mru... mru hmmm” powtarzane przez jakiś czas, dopóki wszyscy nie przypomną sobie ostatniego wersu pierwszej zwrotki i nie zaśpiewają go na całe gardło.



