Cytaty
Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi – myślał – ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi…”
Małe złego początki wzrastają z uporu.
s. 3
Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
s. 8
– Zatem, drogi Amedeuszu, jest tak. Uważam, że od czasu La Rochefoucaulda i drepcąc w jego ślady weszliśmy na fałszywą drogę; że własna korzyść nie zawsze powoduje człowiekiem: że bywają postępki bezinteresowne… (…) Przez bezinteresowne rozumiem: bezcelowe. I że zło, to, co się nazywa zło, może być równie bezcelowe jak dobro.
– Ależ w takim razie, po co je robić?
– Właśnie! Przez zbytek, przez potrzebę ekspansji, dla zabawy.
Bezwzględne zło wywołuje konieczność istnienia bezwzględnego dobra.
Zło na świecie płynie niemal zawsze z niewiedzy, dobra zaś wola może wyrządzić tyleż szkód co niegodziwość, jeśli nie jest oświecona.
Bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, że może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, że czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach, i że nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście.
Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem nie jest od niej wolny. I trzeba czuwać nad sobą nieustannie, żeby w chwili roztargnienia nie tchnąć dżumy w twarz drugiego człowieka.
Powiadam tylko, że są na tej ziemi zarazy i ofiary i że trzeba, o ile to możliwe, nie zgodzić się na udział w zarazie.
Gdy serce otworzy się na zło, kwitnie ono jak maki w zbożu.
Człowiek, którego myśli są złe i którego intencje są złe, jest tego świadomy i wie, że musi to ukryć za wszelką cenę. Nie może więc sobie pozwolić na niezwykłe zachowanie…
Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie dobro czyni.












