Cytaty
Poeci często opisują miłość jako uczucie, nad którym nie możemy zapanować – ciągnął – które bierze górę nad logiką i zdrowym rozsądkiem. Właśnie coś takiego mi się przytrafiło. Nie zamierzałem się w tobie zakochiwać, a ty z pewnością nie planowałaś, że zakochasz się we mnie.
Kiedy człowiek się zakochuje, jego życie nieodwracalnie się zmienia i choćby nie wiedzieć jak się próbowało, to uczucie nigdy nie zniknie.
A gdy nasze wargi się zetknęły, wiedziałem, że gdybym nawet dożył setki i zwiedził wszystkie kraje świata, nic nie da się porównać z tą jedną chwilą, gdy po raz pierwszy pocałowałem dziewczynę moich marzeń, i byłem pewny, że moja miłość będzie trwała wiecznie.
Zakochał się w lot. W osiemnaście minut, jak ryż gotowany.
Zawładnął moim umysłem, myślami, snami, moim sercem i czasem. Wciąż mi go mało...
Miłość jest o wiele większa niż zwyczajne zakochanie.
Byłem w niej zakochany, tak głęboko zakochany, że nie dbałem o to, że jest chora. Nie dbałem o to, że nie będziemy ze sobą długo razem. Żadna z tych rzeczy nie miała dla mnie znaczenia. Ważne było tylko, że robiłem coś, co moje serce uznało za słuszne.
s. 217
– Doprawdy? – zapytałem drwiąco, pełen hamowanego oburzenia. – W takim razie może mi wytłumaczysz, dlaczego dostałem bzika właśnie na punkcie Agnieszki? Dlaczego śniła mi się co noc, dlaczego dostawałem febry od samego patrzenia na nią? Dlaczego nie wyobrażałem sobie większego szczęścia niż iść przed siebie trzymając ją za rękę? Może mi wytłumaczysz, dlaczego po dniu spędzonym razem w szkole chciało mi się w najgorszy mróz stać godzinami pod oknem Agnieszki, aby zobaczyć jej cień na tle firanek?
Nie mam pewności, co to jest. Wiem tylko, co czuję. Mieszkasz we mnie jak domowy duszek. Gdy coś przychodzi mi do głowy, od razu myślę: „Powiem Eddi”. Cokolwiek widzę albo słyszę, wyobrażam sobie, jak ty na to zareagujesz. Wszystko jest dwa razy bardziej zabawne, jeśli ty się śmiejesz. Sposób w jaki odwracasz głowę, szybko, lekko ją przekrzywiając, uważam za piękniejszy niż wyćwiczone ruchy tancerzy. Możliwość, że kocham bez wzajemności, przeraża mnie bardziej niż chmara wrogów z Mrocznego Dworu. Wszystko razem wziąwszy, doszedłem do wniosku, że to miłość, ale może się mylę.
Nie nazwałabym tego miłością od pierwszego wejrzenia – w którą zresztą nie wierzyłam – a jednak byłam zaintrygowana jak nigdy dotąd.
Czy to miłość, czy też może tylko przelotny zawrót głowy? Poza tym miłość to jedna sprawa, a małżeństwo to druga, zupełnie odmienna. Miłość jest tchnieniem, czymś eterycznym, małżeństwo jest sprawą poważną, o której nie można decydować bez głębszego zastanowienia.
Miałem ciężkie dzieciństwo. Moi rodzice nie sprawdzali się pod wieloma względami. Uważa się, że dzieciństwo w nędzy i zaniedbaniu jest rzeczą złą. Łamie charakter. Uczy znieczulicy. Odbiera radość życia. Nie wiem, czy moje ciężkie dzieciństwo kiedykolwiek zdołało odebrać mi radość życia. Ale chyba właśnie ono jest powodem, dla którego ciągle jestem zakochany.



















