Cytaty o wierze
390 cytatów · 186 autorów
Cytaty
Wiara to udział w widzeniu Boga.
Bóg patrzy z zachwytem na cud ludzkiej wiary, zwłaszcza tej ufnej, dziecięcej, która wyraża się oddaniem wszystkiego.
Dojrzałość wiary to gotowość oddania Panu wszystkiego, co On nam daje, to całkowite powierzenie się Jemu.
Bóg ogołaca cię z tego, co jest twoim zniewoleniem i brakiem wiary w Jego miłość.
Uwierz, że się uda. Już ci mówiłam. Jeśli uwierzysz, nie będziesz się niczego bał.
Wiara jest uniwersalna. Tylko nasze konkretne metody jej rozumienia są arbitralne. Niektórzy z nas modlą się do Jezusa, inni podróżują do Mekki, a jeszcze inni badają cząstki subatomowe. W sumie jednak wszyscy szukamy prawdy, czegoś potężniejszego od nas samych.
Wiara nie jest od tego, żeby cię chronić. Chronią cię lekarstwa i poduszki powietrzne. Bóg cię nie chroni. Chroni cię inteligencja… wiedza. Zainwestuj swoją wiarę w coś, co da namacalne rezultaty. Kiedy ostatnio ktoś chodził po wodzie? Współczesne cuda są cudami nauki… komputery, szczepionki, stacje kosmiczne… nawet boski cud stworzenia. Materia jest z niczego… w laboratorium. Kto potrzebuje Boga? Nie! Nauka jest Bogiem.
(…) wiara bez wiary przestaje nią być i staje się w samej rzeczy niewiarą, a zatem wiarą, tyle że niejako przeciwną co do swego przedmiotu, lecz nie co do samego sposobu jego pojmowania. O ile bowiem człowiek wierzący wierzy w istnienie czegokolwiek z braku dowodów na istnienie tego czegoś, o tyle człowiek niewierzący z tegoż samego braku wierzy w nieistnienie tego.
Cuda to po prostu opowieści, w które wierzymy, gdyż pragniemy, żeby były prawdziwe.
Nauka mówi mi, że Bóg musi istnieć. Mój umysł twierdzi, że nigdy Go nie zrozumiem. A serce mi podpowiada, że wcale nie powinnam.
– Człowiek musi mieć coś większego od siebie, w co może wierzyć.
– Coś większego od siebie. Tylko gdzie to znaleźć na tym świecie?
– Nigdzie poza rozumem.
Moderniści przeprowadzają swe zgubne dla Kościoła plany nie poza tym Kościołem, lecz w nim samym: stąd też niebezpieczeństwo ma swoje siedlisko niejako w samych żyłach i wnętrznościach Kościoła, ku tym pewniejszej szkodzie, im lepiej oni go znają. Nadto, przykładają siekierę nie do gałęzi i latorośli, lecz do samych korzeni, to znaczy do wiary i do jej żył najgłębszych. Dotknąwszy zaś tego korzenia nieśmiertelności, szerzą dalej jad po drzewie całym, tak iż nie oszczędzają żadnej cząstki prawdy katolickiej, żadnej takiej, której by się nie starali zarazić.









