Cytaty
[...] właściwie świat staje się obojętny [...] jeżeli człowiek nie ma dość sił, aby wybrać sobie coś prawdziwego i iść za tym, a tylko wszystko w sobie układa niby w szufladzie komody [...].
Z tamtej strony, 32 · s. 240
Tylko żyjąc absurdalnie można wyłamać się z tego bezgranicznego absurdu [...].
Z tamtej strony, 23 · s. 128
Ciężko było przestać wierzyć, że kwiat może być piękny bez celu, ciężko przyjąć, że można tańczyć w ciemnościach.
Z różnych stron, 141 · s. 643
Chwila, w której kobieta uświadamia sobie, że nie warto żyć – że brak jej miłości, obowiązków, celu i nadziei, ta chwila ma dla niej gorzki posmak śmierci.
Co znaczy nasze istnienie, skoro wszystko może zakończyć się ot tak, w jednej chwili.
Osią życia całego jest Miłość i Śmierć. Wszystko cokolwiek istnieje w świecie ludzkości: rodzina, gromada, państwo, wojna, narody i rzezie, to rzeczy uboczne, konieczne, by zabezpieczyć pokolenia, które z miłości wykwitły. To tylko pomocnicze środki, by móc dalej żyć i dać pokoleniom swoim ochronę.
s. 1
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami. Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach dyskutowały nad celem życia. Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nie wpadły na to, że robią szampana.
– Po co człowiek żyje?
– Aby być uszami,
oczami
i sumieniem Stwórcy Wszechświata ty baranie. – (dopisał na ścianie w kiblu Kilgore Trout)
Tamtego lata w chińskiej restauracji zapytałem powieściopisarza Williama Styrona, ilu ludzi na całej planecie ma to co my, czyli życie warte życia. Wspólnie uznaliśmy, że jakieś siedemnaście procent.
Bawiłem się także myślą o tym, by z zaplecza teatru wydobywał się głos Boga…
Aktorka grająca Celię mogłaby zapytać, dlaczego Bóg ulokował ją na ziemi. I wtedy z zaplecza teatru mógłby zagrzmieć głos:
– Żebyś pomogła w rozmnażaniu gatunku. Tak naprawdę to nic poza tym mnie nie interesuje. Cała reszta to tylko zbędna dekoracja.
(…) jesteśmy tu, aby pomagać sobie nawzajem, aby przejść przez to, czymkolwiek to jest.
Oto, z grubsza, moja sytuacja. Nie mam powodów, aby wierzyć, że życie moje i to, co dzięki niemu noszę w sobie, przyniesie kiedykolwiek komukolwiek jakiś pożytek. Nic nie wskazuje na to, że ja i ludzie odniesiemy jakąkolwiek korzyść ze mnie, z faktu mego pobytu na tej ziemi.

















