Cytaty
W takim razie musi to być jeden z najfajniejszych zawodów w Anglii [synoptyk - przyp. red.]. Najmocniejszy komputer mówi ci, że dwa plus dwa to pięć. A ty musisz powiedzieć: „A właśnie, że nie”.
Na gwałt próbowałam sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz miałam w ręku prawdziwą książkę. Jeśli pracujesz w wydawnictwie, raczej nie czytasz w wolnym czasie, tak jak śmieciarz nie grzebie wieczorami po śmietnikach. Jestem w połowie pożyczonego od Jude poradnika Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus, ale wątpiłam, aby Mark Darcy, choć ewidentnie dziwny, był gotów przyjąć do wiadomości, że jest Marsjaninem.
W miejscu pracy technologia nie rozpoznaje płci.
Prawie wszyscy wykonujący wolne zawody – prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, programiści komputerowi, analitycy systemowi, lekarze, architekci, księgowi, bibliotekarze, dziennikarze, pracownicy socjalni, pielęgniarki i duchowni – są pracownikami zajmującymi się informacją. (…) Tworzenie, przetwarzanie i rozpowszechnianie informacji jest istotą wykonywanej przez nich pracy.
Znalezienie pracy w tym mrowisku zaawansowanego kapitalizmu nie przedstawia większych trudności, oczywiście pod warunkiem, że nie ma się wymagań dotyczących jej rodzaju i treści.
Proletariat to ludzie, którzy tak jak ja pracują ciężko w pocie czoła. A w przeciwieństwie do tego kapitalista to człowiek, który siedzi na fotelu, palcem nie ruszy, wydaje wszystkim naokoło rozkazy i zarabia sto razy więcej niż ja.
Kelner na służbie posiada tylko jedną godność, a tą jest nienaganne obsługiwanie gości.
s. 65
Kiedy człowiek miał do czynienia z szefami, nic nie mogło być proste.
Wyspany macho poświęca energię na hazard, alkohol i śmiech. Pracę traktuje jak zło konieczne, które trzeba jak najszybciej odwalić.
Urzędnicy, królowie, myśliciele – ci gadają i swoją gadaniną rządzą tym światem. Kierowcy ciężarówek, budowniczowie piramid, prości ludzie – ci co nie umieją mówić, budują świat samą swą bezmownością, ażeby gadacze, mogli gadać o tym, jak rządzić nimi i tym, którzy go zbudowali. A kiedy zniszczą świat swoim gadaniem, kierowca ciężarówki i prosty człowiek odbudują go znowu, po prostu dlatego, że szukają jakiegoś sposobu, aby przemówić.
Słuchajcie: Żyjemy na świecie, który chce sam siebie rozwalić w diabły, tak szybko jak to zdoła załatwić pięćset milionów ludzi. Na takim świecie człowiek może zrobić tylko jedno: znaleźć sobie coś, co będzie jego własne, naprawdę jego własne i nigdy go nie zawiedzie, a potem ciężko pracować nad tym i dla tego, bo to mu samo zapłaci za jego trud. Dla mnie jest tym moja kuchnia…
Wszystkie posady to jeden diabeł. Taki dom towarowy Gimbela. Harujesz dla jakiejś wielkiej firmy, która zabiera ci całą forsę i zostawia ledwie tyle, żebyś wyżył, przez całe życie naciskasz ten zegar do sprawdzania obecności i musisz całować szefa w dupę za robotę, której nigdy nie lubiłeś. Kto by tego chciał?
















