Cytaty
Literatura jest efektem czystej obróbki, jednak wielka literatura potrafi to zatuszować, a podrzędna zdradza.
Mam wrażenie, że życie – wielkie słowo, wiem – narzuca pisarzowi tematy poprzez określone doświadczenia, które pozostawiają ślad w jego świadomości bądź podświadomości i później prześladują go, póki się od nich nie uwolni, obracając je w opowieść.
Fakty ukryte definitywnie, informacje usunięte z powieści na zawsze, możemy nazwać e l i p t y c z n y m i, dla odróżnienia od tych, które pozostają zasłonięte tylko przez jakiś czas, by pojawić się w powieściowej chronologii później, a tymczasem rozbudzać oczekiwanie, stwarzać suspens, jak to się dzieje w kryminałach, gdzie dopiero na końcu odkrywamy mordercę. Fakty ukryte czasowo-przemieszczone – nazwiemy f a k t a m i u k r y t y m i p r z e z h y p e r b a t o n, figurę poetycką, która jak zapewne pamiętasz, polega na przestawieniu wyrazów w wierszu ze względu na eufonię bądź rytm.
Dużo czytaj, ponieważ nie da się operować bogatym, swobodnym słownikiem, nie czytając dobrej literatury.
Dziś nikt nie mówi w ten sposób o powołaniu (...) samo zjawisko pozostaje wciąż czymś nieuchwytnym: oto niektórzy ludzie, pod wpływem skłonności o niejasnym pochodzeniu, czują się wezwanie, niemal zmuszeni podjąć pewne działanie i poświęcają mu się, świadomi, że tylko wówczas – na przykład gdy będą pisać – dostąpią spełnienia i osiągną zgodę z samymi sobą, dając z siebie to, co najlepsze, wolni od przykrego wrażenia, że marnują życie.
Udana powieść to odważne przedsięwzięcie intelektualne, praca nad językiem, wysiłek, by znaleźć porządek narracji, organizację czasu, odpowiednią akcję, informację, no i pewne przemilczenia, od których zależy, czy fikcja będzie prawdopodobna czy fałszywa, wzruszająca czy śmieszna, poważna czy głupia.
Było to moje pierwsze opowiadanie, jakie ukazało się w druku, i od niego wzięła tytuł moja pierwsza wydana książka. Zapowiadało wiele reguł, którymi później kierowałem się jako powieściopisarz: należy wykorzystywać osobiste doświadczenie jako punkt wyjścia do rozwinięcia fantazji; trzeba stosować formę, która pozoruje realizm, i wzbogacać tekst dokładnymi informacjami geograficznymi albo związanymi z topografią miasta; należy dążyć do obiektywizmu w dialogach i opisach konstruowanych z bezosobowego punktu widzenia i zacierać ślady autora, no i w końcu trzeba przyjmować krytyczną postawę wobec tej problematyki, która jest kontekstem albo linią graniczną dla anegdoty.
Tak zwana (…) autobiografia – o ile w ogóle istnieje – przypomina nakaz dany królikowi, by opisał swój wygląd podczas kicania po trawie. Jakże on ma to zrobić?
Świat jest możliwy do opisania.
Człowiek wie, a w miarę przybywania mu lat wie to coraz lepiej i odczuwa coraz dotkliwiej, że pamięć jest słaba i ulotna i jeżeli nie zapisze swojej wiedzy i doświadczenia w formie bardziej trwałej, to, co nosi w sobie, zginie. Stąd wszyscy chcą pisać książkę. Piosenkarze i piłkarze, politycy i milionerzy. A jeżeli sami nie potrafią lub nie mają czasu, zlecają to innym. Tak jest i tak będzie zawsze. Zwłaszcza że pisanie wydaje się zajęciem łatwym i prostym. Ci, którzy tak myślą, mogą powołać się na zdanie Tomasza Manna, że „pisarz to człowiek, któremu pisać jest trudniej niż innym ludziom”.
Teraz widzę, że poznanie nie zadowala człowieka, jeśli nie ma sposobu utrwalić go i innym przekazać.
Chociaż wiesz, ja w sumie ciągle się „pocieszam”, ja tak piszę, jakbym ludzi głaskała po głowie. Jakbym sama siebie głaskała po głowie…











