Cytaty o mężczyznach

261 cytatów · 92 autorów

Cytaty

  1. Żaba jest żabą i żabą pozostanie. Owszem, kilka etapów rozwoju przechodzi, ale od kijanki do monarchii daleko. Odarte ze złudzeń, musimy spojrzeć prawdzie w oczy i porzucić całowanie zimnokrwistych.

  2. Do mężczyzny powinien być dołączony tłumacz, który by nam tłumaczył, co mężczyzna ma na myśli. Do każdego w dodatku osobny, niepowtarzalny, żadne tam ogólniki – ty z Marsa, ja z Wenus. Który by objaśniał, na przykład, co to znaczy, kiedy on milczy.

  3. Miłość mężczyzny, jeśli jest prawdziwa, potrafi czynić cuda. Kobieta kochana nigdy nie spojrzy na innego faceta.

  4. Nic tak nie odmienia stanu ducha kobiety, jak zainteresowanie ze strony mężczyzny.

  5. Dobrze wiedzieć, że ktoś pomyślał o wszystkim. Właśnie od tego są mężczyźni: żeby myśleć o wszystkim.

  6. Mężczyzn może podsumować w trzech punktach: nie są tak zdradliwi jak kobiety, nigdy nie zwracają uwagi na damski strój – zawsze rozbierają kobietę wzrokiem, wystarczą ładne piersi, uda, pośladki i płaski brzuch, a już masz ich u swoich stóp.

  7. Wystarczy, że ulegniesz – i już go nie ma. Tacy są mężczyźni.

  8. Mężczyźni zawsze mają jakieś powody (…). A wszystko kończy się zazwyczaj tym, że porzucają kobiety.

  9. Łatwo jest cierpieć z powodu miłości do bliźniego, do świata czy do dziecka. Ten ból stanowi część życia i takie cierpienie jest szlachetne, wysublimowane. Łatwo jest cierpieć dla jakiejś sprawy, dla jakiegoś powołania, gdyż od takiego bólu tylko serce rośnie.

    Ale cóż właściwie znaczy cierpieć dla mężczyzny? Zupełnie nic. Jedynie życie staje się podobne do piekła. Ani wielkie, ani szlachetne – ot, zwykła marność.

  10. Zrozumiałam, w jakim celu mężczyzna płaci za towarzystwo kobiety: chce być szczęśliwy.

  11. W mężczyźnie drzemie także coś z kobiety – pragnie spotkać bratnią duszę, by nadać swemu życiu sens.

  12. Pytają, jak ja to robię, że tak dobrze radzę sobie z mężczyznami. Uśmiecham się i zbywam je milczeniem, ponieważ wiem, że lekarstwo jest gorsze od samego bólu: po prostu nie zakochuję się.