Cytaty o literaturze
167 cytatów · 94 autorzy
Cytaty
Czechow próbuje powiedzieć rzecz następująca: konieczność jest niezależnym pojęciem. Powstaje inaczej niż logika, moralność czy znaczenie. Jej funkcja koncentruje się w roli, jaką odgrywa. To, co nie musi odegrać roli, nie powinno istnieć. A to, co koniecznie musi odegrać rolę, istnieje. Na tym opiera się dramaturgia. Logika, moralność, znaczenie rodzą się w relacji do niej. Czechow rozumiał istotę dramaturgii.
Lilly poważnie traktowała literaturę, nawet jeśli literatura jej samej nigdy nie miała potraktować z całkowitą powagą.
Ci pierdu-pierdu artyści tworzą za pomocą papieru i atramentu żywe, odpychające, trójwymiarowe postaci (…). Cudownie! Jakby ta planeta nie zdychała z powodu trzymiliardowego nadmiaru żywych, oddychających, trójwymiarowych postaci.
Trout czuł również moją obecność, choć byłem tak mało widoczny. Niepokoiłem go jeszcze bardziej niż Hoover. Wynikało to stąd, że Trout jako jedyny z moich bohaterów miał dość wyobraźni, by podejrzewać, iż może być wytworem umysłu innego człowieka. Kilkakrotnie wspomniał o tej możliwości w rozmowach ze swoją papugą. Powiedział na przykład:
– Słowo daję, Bill, jak patrzę na to, co się dzieje, to przychodzi mi do głowy, że muszę być postacią w książce kogoś, kto chciał pisać o człowieku trapionym samymi nieszczęściami.
Teraz Trout zaczynał się domyślać, że siedzi bardzo blisko człowieka, który go stworzył. Wprawiało go to w zakłopotanie. Nie bardzo wiedział, jak reagować, zwłaszcza że wszystkie jego reakcje musiały być takie, jak ja sobie zażyczę.
Książki powinny same mówić o sobie i za siebie.
Ciekawe – pomyślał – że wielka mistyfikacja literatury kryminalnej polega na braku luk w potoku wypadków. W powieściach tych dzieje się zawsze coś, co wypływa z żelazną logiką ze strumieniem zdarzeń. Tymczasem prawdziwe życie pełne jest luk, w których się nic nie dzieje. Coś dzieje się, potem przestaje się dziać i następuje luka.
s. 520
W Kongu zgnilizna moralna istoty ludzkiej wypełza na powierzchnię. U białych i u czarnych. Jądro ciemności wielokrotnie spędzało mi sen z powiek. Uważam, że nie opisuje ani Konga, ani rzeczywistości, ani historii, lecz piekło. Kongo to pretekst do wyrażenia tej straszliwej wizji zła absolutnego, jaką mają niektórzy katolicy.
Szczerość albo nieszczerość nie jest w literaturze sprawą etyki, lecz estetyki.
Kto bowiem przez lekturę p r z e ż y w a wspaniałą fikcję (...) wraca do realnego życia z wrażliwością o wiele bardziej wyostrzoną na jego ograniczenia i niedoskonałości, żywiąc przekonanie, że świat rzeczywisty, ze zwykłą codziennością, jest nieporównanie banalniejszy niż ten wymyślony przez powieściopisarzy.
Powieść to nie życie nam dane, lecz inne, ułożone z materiału dostarczonego przez to zwykłe; to egzystencja, bez której ta prawdziwa byłaby jeszcze bardziej nędzna i uboga.
Moim zdaniem ten, kto z upodobaniem koncypuje kształty życia różne od zastanych, daje tym samym do zrozumienia, że odrzuca i poddaje krytyce te, które widzi, a także realny świat, chcąc je zastąpić innymi, narodzonymi w jego wyobraźni i z jego pragnień.
Literatura jest efektem czystej obróbki, jednak wielka literatura potrafi to zatuszować, a podrzędna zdradza.














