Richard Paul Evans
Cytaty
Nie mogę narzekać. To znaczy, mógłbym, ale to by i tak nic nie dało, prawda?
Podejście do czasu to jedno z najgłupszych zachowań ludzkości. Mówimy sobie, że zawsze jest jutro, choć przewidywanie tego, co stanie się jutro, jest jeszcze trudniejsze niż przewidywanie pogody. Odkładając do jutra urzeczywistnianie naszych marzeń, sami się z nich ograbiamy.
Złamane przyrzeczenia są jak rozbite lustra. Ranią tych, którzy się ich kurczowo trzymają i wpatrują w popękane odbicia samych siebie.
Pierwszy raz od wielu dni gwiazdy były widoczne. Była to jedna z tych chwil, gdy wznosząc oczy ku nocnemu niebu, czujemy się mali i nic nieznaczący. To napełniło mnie nadzieją. Pomyślałem sobie, że może Bóg ma więcej rzeczy na głowie niż niszczenie mojego życia.
Widocznie Bóg kocha głupców, skoro tylu ich stworzył.
Jako chłopiec usłyszałem tę historię w kościele. Pewien mężczyzna naprawiał pochyły dach na wysokim budynku i w pewnej chwili zaczął się zsuwać. Zbliżając się do krawędzi, zaczął się gorączkowo modlić: „Uratuj mnie, Panie, a będę chodzić do kościoła w każdą niedziele, przestane pic i stanę się najlepszym człowiekiem w mieście”. Gdy tylko wypowiedział ostatnie słowo swojej modlitwy, jego spodnie zahaczyły o wystający gwoźdź i w ten sposób został uratowany. Mężczyzna wzniósł oczy ku niebu i krzyknął: „W porządku, Panie Boże. Sam sobie poradziłem”. Trudno o prawdziwszy obraz ludzkiej natury.
Nienawidziłam swojej bezradności. Nienawidziłam pragnienia, aby mój ból ukoił mężczyzna, który go zadał.
Gdy już byłam gotowa, by zdjąć bandaż z nosa, toporem odcięto mi głowę.
Zastanawiam się, czy ci, którzy mówią, że „lepiej kochać i stracić niż nigdy nie kochać”, kiedykolwiek utracili ukochaną osobę.
Nie byłby to pierwszy przypadek, kiedy ktoś musi najpierw przejść przez piekło, żeby trafić do nieba.
Następne dwa miesiące minęły jak sen – jednak, jak po każdym śnie, przyszło przebudzenie.
Jak można kochać strumień, a nie kochać źródła?



