Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. W polityce uczucia stanowią wyłącznie przeszkodę.

  2. Roger Casement mówił sobie, że gdyby miał podać jedno słowo, które leżało u źródła tych wszystkich okropieństw, brzmiałoby ono: zachłanność. Żądza zysku. Żądza owego czarnego złota, w które na nieszczęście mieszkańców obfitowały kongijskie lasy.

  3. To nie było jedyne zwierzę, które zginęło na ulicach – powiedziała Alice posępnie – Zginęło wiele koni, psów, kotów. Niewinne ofiary ludzkiej brutalności. Bez przerwy śnią mi się w nocy. Biedactwa. My, ludzie, jesteśmy gorsi niż zwierzęta, prawda, Rogerze?

  4. W życiu jest dostatecznie dużo dobrych rzeczy, dla których warto żyć.

  5. – Zło nosimy w duszy, mój przyjacielu – mówił na poły żartem, na poły serio. – Nie uwolnimy się od niego tak łatwo. W krajach europejskich i w moim jest bardziej zakamuflowane, objawia się w pełnym świetle tylko podczas wojny, rewolucji, rebelii. Potrzebuje pretekstu, by stać się publiczne i zbiorowe. (…) Zło, które nas trawi, jest wszędzie, gdzie żyją istoty ludzkie, a jego korzenie tkwią głęboko w naszych sercach.

  6. Przygnębienie opanowało jego ciało i umysł. Przekształciło go w istotę tak bezwolną jak owi Kongijczycy pogryzieni przez muchę tse-tse, którym śpiączka nie pozwalała poruszyć ręką, nogą, wargami, nawet podnieść powieki. Czy paraliżowała im też myślenie? Jemu, niestety, owe fale przygnębienia wyostrzały świadomość, przekształcały jego mózg w buzujące ognisko.

  7. Pan konsul miał małą duszę i hierarchię wartości uzależnioną od żądzy zysku.

  8. Świat był okrutny i niesprawiedliwy, lepiej umrzeć, niż cierpieć tak mocno.

  9. Pasterz powinien być tam gdzie jego stado, czyż nie?

  10. Zostałabym z tobą już od tamtego razu, kiedy pokazałeś mi Paryż, kiedy zapraszałeś mnie do tych okropnych garkuchni dla żebraków. Zawsze porzucałam cię dla bogaczy, którzy okazywali się śmieciami. I sama skończyłam jak śmieć.

    s. 245

  11. Trzy lub cztery razy poczuł, że opuszczają go siły, że ogarnia go przemożne poczucie niemocy wobec bezmiaru zła dostrzeganego wokół siebie, owego kręgu okrucieństwa i nikczemności tak powszechnego, tak potężnego, że wydawało się donkiszoterią przeciwstawianie mu się i próba zniszczenia go. Człowiek tak bardzo upadły na duchu może popełnić niedopatrzenia tak poważne, jak uczynił to on.

  12. Tak było: drobne głupstwa mogły wymieszać się z wielkimi sprawami i zniweczyć plan.