Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Cóż, gdyby nie było to tak bezdennie głupie, powiedziałbym, że to nawet sprytny pomysł.
Nie przyjemność, nie chwała, nie władza – wolność, wyłącznie wolność.
Ci, co kupują rzeczy niepotrzebne, zawsze są mądrzejsi niż sądzą – kupują małe marzenia.
Co można wyznać takiego, co by miało jakieś znaczenie lub się komuś przydało? To, co nam się przytrafiło, albo przytrafiło się wszystkim, albo tylko nam. W pierwszym przypadku mówienie o tym byłoby mówieniem czegoś powszechnie znanego, w drugim nikt by tego nie rozumiał. Jeżeli piszę o tym, co czuję, to dlatego, że w ten sposób przeciwdziałam gorączce odczuwania. To, co wyznaję, nie ma znaczenia, bo nic nie ma znaczenia. Tworzę z tego, co czuję, pewien pejzaż.
Urodziłem się w czasach, kiedy większość młodych ludzi straciła wiarę w Boga w ten sam sposób, w jaki ich rodzice ją mieli – nie wiedząc dlaczego.
(...) świat należy tylko do głupców, do niewrażliwych, do podekscytowanych.
W Polsce wolniejsza od internetu jest tylko miejska komunikacja.
s. 35
Nigdy się nie spełniamy.
Jesteśmy dwiema otchłaniami – studnią wpatrzoną w niebo.
Istnieją metafory bardziej rzeczywiste niż ludzie chodzący po ulicy.
Wszystko spało, jakby wszechświat był pomyłką; wiatr, dryfując niezdecydowanie, był bezkształtną chorągwią rozpostartą nad nieistniejącym garnizonem. Nicość rozdzierała się w wyniosłym i naprężonym powietrzu, a ramy okienne wstrząsały szybami, tak aby dało się słyszeć ich spięcie. Milcząca noc w głębi wszystkiego była grobem Boga (i dusza cierpiała z żalu nad Bogiem).
Bo coś rzeczywiście było w tym języku.(...) Może chodziło o te zabawne, urocze, ale i mordercze w wymowie głoski sprawiające, że słowa brzmiały jak wiatr szeleszczących w liściach drzew? Albo o niczym nieuzasadnione żeńskie końcówki, przez które rzeźba zawsze była kobietą, nawet gdy przedstawiała wąsatego marszałka?
s. 35
Tylko prawdziwi językowi twardziele mogli na co dzień mówić po polsku bez uszkodzeń w jamie ustnej i przypadkowych ugryzień.
s. 35



