Bo coś rzeczywiście było w tym języku.(...) Może chodziło o te zabawne, urocze, ale i mordercze w wymowie… — Jakub Ćwiek
Bo coś rzeczywiście było w tym języku.(...) Może chodziło o te zabawne, urocze, ale i mordercze w wymowie głoski sprawiające, że słowa brzmiały jak wiatr szeleszczących w liściach drzew? Albo o niczym nieuzasadnione żeńskie końcówki, przez które rzeźba zawsze była kobietą, nawet gdy przedstawiała wąsatego marszałka?
s. 35Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Elektryczność spłynęła po dłoni i ukryła się w rękawie.(...)
– Co... Co to... było? Ta iskra?
(...)
– Taki bonus do leczenia teraz dają – wyjaśnił Rysiek zupełnie spokojnie. – Wiesz, wszyscy walczą o pacjentów, kuszą bajerami, więc jak cię walnie piorun, to dostajesz coś takiego. Ale nie pytaj, co jest za migdałki albo raka prostaty, bo to jeszcze niedopracowany system.
s. 50
Ateizm (...) Bóg czy nie, używaj jebanych słuchawek!
s. 72
(...) znów był całkowicie sobą – świątkiem wystruganym w dębie na cześć gitarzysty Stonesów.
s. 44

