Maria Rodziewiczówna
Cytaty
Jaka to szkoda, że człowiek nie pierwej nabiera rozumu, aż sam sobie przyzna, że był głupi!
s. 211
Mężczyźnie się zdaje, to on wybiera; zostawiono mu ten pozór. W rzeczy samej ożeni się z tą, która go wybierze, zręcznie w sieć obmota i wmówi, że to ona jest kochana. Jeszcze się będzie drożyła.
s. 136
Trzeba odróżniać tłum od ludzi… Pierwszy krzyczy i idzie za pozorem, drudzy myślą i szukają treści.
s. 210
Z Kapitolu jeden krok do Tarpejskiej Skały. Nic ciernistszego nad laury!
s. 125
Jest przykazanie o czci rodziców, ale miłość macierzyńska jest taką siłą przyrody, że jej nawet nakazywać Bóg nie widział potrzeby.
s. 104
Świat jest bardzo dobry i piękny, gdy się chodzi ścieżkami duchów.
s. 233
Obmowa jest jak drożdże: potrzebuje coraz nowego zaprawiania, bo inaczej opada i kwaśnieje. Ludzie będą się bawili szarpaniem mojej opinii, aż się znudzą i znajdą nową ofiarę. Okazać, że się ich lęka, unikać, bronić się, to tylko podsycać płomień.
s. 104
Są ludzie, którym się wszystko wybacza, bo są albo niczym, albo wszystkim.
s. 43
Kiedyś podobna jej znalazła się na sądzie, ale to daleko stąd było, w Judei, i stanęła przed sędzią, który zabronił jej kamienować, ale to dawno było, a sędzia był Bogiem, Miłością! Odtąd nie powtórzyło się już na świecie, a kamienie trwają, stały się symbolem cnoty, gdy spadają na głowę jawnogrzesznicy; występku, gdy miażdżą uwodziciela.
s. 193
Dlaczego to cnota jest zawsze taka nudna? – Dlatego, że nic nowego nie wymyśla.
s. 80
To dowodzi, żeś zupełnie obcy. My, miejscowi, tak przywykliśmy do plotek i oszczerstw, że nie zwracamy na nie uwagi. Jest to zatrudnienie większej części naszego społeczeństwa.
s. 116
Natura tworzy czasem dziwolągi, żeby jej nie posądzono, iż w pomysłach się wyczerpała.
s. 84







