– Każdy, kto ma w sobie choć okruszek wesołości, chodzi po plaży boso – odezwał się Ślimak po chwili. – Nie… — Katarzyna Wasilkowska
– Każdy, kto ma w sobie choć okruszek wesołości, chodzi po plaży boso – odezwał się Ślimak po chwili. – Nie dość, że wygodniej, to o ile przyjemniej! To prawie jak latanie. Niezupełnie, ale prawie. Ziarenka piasku przesypują się między palcami, czasem chłodne, czasem gorące. Stopy na wolności wariują ze szczęścia. Ale buty… – Ślimak spojrzał na Mamę surowo. – Buty na plaży to jak kara dla stóp!
s. 30Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

