Portret: Julio Cortázar

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Sara Facio, Public domain, via Wikimedia Commons

Domena publiczna (Argentyna)

Fotografia znajduje się w domenie publicznej w Argentynie, ponieważ okres ochrony praw autorskich wygasł zgodnie z lokalnym prawem. Jest również w domenie publicznej w Stanach Zjednoczonych, gdyż została opublikowana poza USA i znajdowała się w domenie publicznej w kraju pochodzenia w dniu wejścia w życie URAA.

PortretOryginałPortret
Oryginał: Sara Facio, Public domain, via Wikimedia Commons

Julio Cortázar

Cytaty

  1. Myśleć, że zobaczył Magę, było mniej gorzko, niż uświadomić sobie, że nieopanowane pragnienie wywołało ją z samej głębi tego, co określamy jako podświadomość, i wcieliło w sylwetkę pierwszej z brzegu dziewczyny na statku.

  2. Miłością jest ten, kto kocha.

  3. [...] geniusz na tym polega, że ogłasza się geniuszem i nie myli się [...].

    Z różnych stron, 84 · s. 492

  4. Bywają życia, jak artykuły literackie w periodykach i czasopismach, wspaniałe na pierwszej stronicy, lecz z ogonami ciągnącymi się wstydliwie gdzieś na stronach trzydziestych, wśród ogłoszeń i reklam pasty do zębów.

  5. Człowiek jest rzeczywiście bydlęciem, które się może przyzwyczaić nawet do tego, że się nie może przyzwyczaić.

  6. I to, co nazywaliśmy kochaniem się, znaczyło może, że stałem przed Tobą z żółtym kwiatem w ręce, Ty zaś przytrzymywałaś dwie zielone świece, a wiatr wiał nam w twarze deszcz wyrzeczeń, pożegnań i biletów metra.

  7. Był po tylu wódkach, po ilu noc staje się wielkoduszna.

  8. I tak właśnie ci, którzy oświecają nas, sami są ślepcami.

  9. Ciężko było przestać wierzyć, że kwiat może być piękny bez celu, ciężko przyjąć, że można tańczyć w ciemnościach.

    Z różnych stron, 141 · s. 643

  10. – Horacio, co to jest absolut?

    – To są chwile, kiedy coś osiąga maksimum swoich wymiarów, swojej głębokości, swojego zasięgu, swojego sensu i staje się kompletnie nieinteresujące.

  11. Muszę znosić codzienny wschód słońca. To potworne. To nieludzkie.

    Z różnych stron, 67 · s. 453

  12. Bez posiadania siebie nie można posiadać innych, a któż tak naprawdę posiada siebie samego? Któż miałby aż tak dosyć siebie czy też samotności, żeby nie zadowalając się własnym towarzystwem szukać rozrywek w kinie, w burdelu, u przyjaciół albo w absorbującej pracy czy też małżeństwie, po to, aby zostać chociażby samotnym – wśród – innych?