John Updike
Cytaty
(…) tu napisane, że żony i dzieci są naszymi wrogami. Trzeba się ich strzec. Ale jeśli, eee, będziemy pobłażać, odpuszczać i wybaczać, Bóg będzie dla nas przebaczający i litościwy.
– Ale co takiego jest w żonach i dzieciach, że są „wrogami”? Dlaczego potrzebują wybaczenia?
– Może dlatego, że odciągają nas od dżihadu, od prób osiągnięcia świętości i zbliżenia się do Boga.
– Doskonale! Ależ z ciebie znakomity uczeń, Ahmadzie! (…) Dawaj sobie radę bez kobiet o fizycznych ciałach, bez tego ziemskiego bagażu, tych nieczystych zakładników losu! Podróżuj z jak najmniejszym obciążeniem, prosto do raju! Powiedz mi, drogi Ahmadzie, boisz się wstąpić do raju?
s. 64
– Bierze pigułki antykoncepcyjne, prawda?
– Oczywiście. Witaj w raju.
Piet pozostał na sofie, podczas gdy oni skierowali się w stronę schodów. Angela pocałowała go na pożegnanie w policzek; nie poruszył głową. Bardzo wyraźnie poczuł zarys jej ust, jak gdyby była ogrzaną przez ogień kamienną rzeźbą.
s. 513
– Życie nie jest czymś, co można . Nie kontrolujemy oddechu, trawienia, bicia serca. Życie trzeba po prostu przeżyć. Trzeba pozwolić mu się .
s. 54
Umieramy. Nie przez sekundę, kiedyś tam, w przyszłości. Umieramy cały czas, we wszystkich kierunkach. (…)
– Śmierć mnie podnieca. Umierać to być pieprzonym przez Boga. Będzie rozkosznie.
– Przecież nie wierzysz w Boga.
– W tego wierzę, Wielkiego Pana Śmierci. Codziennie czuję jego zapach (…)
s. 518
Kiedy wyraził niepokój możliwością jej zajścia w ciążę, roześmiała się. Czyżby Angela nie używała jeszcze enovidu? „Witaj – powiedziała Georgene – w pigułkowym raju”. To beztroskie bluźnierstwo przyniosło mu ogromną ulgę.
s. 76
To takie głupie, nie uważasz? Zdrada. Tyle z nią kłopotu.
Wzruszył ramionami, nie chcąc przyznać jej racji.
– To sposób na zapewnienie sobie przygód. Wyruszasz w świat w poszukiwaniu wiedzy.
– I co teraz wiemy, Piecie? – spytała (…)
– Wiemy, że z Boga się nie kpi – powiedział twardo.
– Nigdy nie miałam zamiaru kpić z Boga.
– Nie. Twój Bóg jest pomiędzy twoimi nogami, bezkształtny i wstydliwy, czekający na to, by go dotknąć.
s. 482
– Nie uwierzę, że na serio zamierzasz zabić setki niewinnych ludzi.
– A kto mówi, że niewierni są niewinni? Tak twierdzą niewierni. Bóg w Koranie zaleca natomiast, by być „gwałtownym wobec niewiernych”. Trzeba ich palić, miażdżyć, bo zapomnieli o Bogu. Myślą, że wystarczy być sobą. Kochają obecne życie bardziej niż życie wieczne.
(…) Naprawdę dajesz się na to wszystko nabrać? Bóg najwyższym oprawcą? Bóg królem ludobójstwa?
s. 174
– Nie wiesz jeszcze zbyt dużo o miłości. On jest moim facetem. Gdyby nie ja, co by miał? Byłby żałosny i może za bardzo go kocham i nie chcę, żeby się o tym przekonał. Dla czarnego faceta wychowanego w biednej rodzinie w New Prospect sprzedawanie swojej kobiety nie jest żadną hańbą, jest sposobem na udowodnienie męskości.
s. 132
– Terry i ja – ciągnął – nie mamy takiego pola manewru. Wierność to coś niepodważalnego. Czy wiesz, że według Kościoła małżeństwo jest sakramentem, którego para udziela sobie sama?
– Może sakrament powinien dawać więcej wolności. Czemu tyle zamieszania o cielesność? – spytał Piet. – Za pięćdziesiąt lat będzie już na nas rosła trawa. Wiesz, co dla mnie mogłoby być sakramentem? Angela pieprząca się z innym facetem, podczas gdy ja stoję nad nimi, rzucając na jego plecy płatki róż.
s. 313
To już wszystkie cytaty.
9 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne




