– Terry i ja – ciągnął – nie mamy takiego pola manewru. Wierność to coś niepodważalnego. Czy wiesz, że według… — John Updike
– Terry i ja – ciągnął – nie mamy takiego pola manewru. Wierność to coś niepodważalnego. Czy wiesz, że według Kościoła małżeństwo jest sakramentem, którego para udziela sobie sama?
– Może sakrament powinien dawać więcej wolności. Czemu tyle zamieszania o cielesność? – spytał Piet. – Za pięćdziesiąt lat będzie już na nas rosła trawa. Wiesz, co dla mnie mogłoby być sakramentem? Angela pieprząca się z innym facetem, podczas gdy ja stoję nad nimi, rzucając na jego plecy płatki róż.
s. 313Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Bierze pigułki antykoncepcyjne, prawda?
– Oczywiście. Witaj w raju.
Piet pozostał na sofie, podczas gdy oni skierowali się w stronę schodów. Angela pocałowała go na pożegnanie w policzek; nie poruszył głową. Bardzo wyraźnie poczuł zarys jej ust, jak gdyby była ogrzaną przez ogień kamienną rzeźbą.
s. 513
Umieramy. Nie przez sekundę, kiedyś tam, w przyszłości. Umieramy cały czas, we wszystkich kierunkach. (…)
– Śmierć mnie podnieca. Umierać to być pieprzonym przez Boga. Będzie rozkosznie.
– Przecież nie wierzysz w Boga.
– W tego wierzę, Wielkiego Pana Śmierci. Codziennie czuję jego zapach (…)
s. 518
Kiedy wyraził niepokój możliwością jej zajścia w ciążę, roześmiała się. Czyżby Angela nie używała jeszcze enovidu? „Witaj – powiedziała Georgene – w pigułkowym raju”. To beztroskie bluźnierstwo przyniosło mu ogromną ulgę.
s. 76

