Portret: Joanna Chmielewska

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Elis Riegler, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

CC BY-SA 4.0

Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International

PortretOryginałPortret
Oryginał: Elis Riegler, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Joanna Chmielewska

Cytaty

  1. Powyższe ma stanowić zachętę, kontrastującą z informacją powszechnie znaną: żeby być piękną, trzeba cierpieć.

  2. – To lepsze niż Romans mumii z Polą Negri – zaopiniowała Ania.

    – Oglądałaś Romans mumii? – zainteresowałam się chciwie.

    – Niestety, nie. Przed urodzeniem nie chodziłam jeszcze do kina.

  3. – Pani tak…

    – Żadna pani, Małgosia jestem. – A ja Witek.

    Oficjalna forma znikła z horyzontu własnym rozpędem, pozostały Natalce tylko dwie sztuki, Ania i ja, inne pokolenie, zapewne postacie historyczne, ja też nie zwracałabym się do królowej Jadwigi per „Jadziu kochana”, nawet pomijając kanonizację, mogłam Natalkę zrozumieć.

  4. Radzieckie zegarki chodzą najszybciej ze wszystkich (…).

  5. Jeśli przychodzi policja i zaczyna pytać, wszyscy wypierają się w żywe oczy, dowcipy to są takie, głupie żarty, wesolutkie, a, cha, cha, a na achacha jeszcze paragrafu nie ma, idiotyczne poczucie humoru każdemu wolno pielęgnować.

  6. Jeszcze słyszałam o żonie, która kosztowała skromne czterdzieści tysięcy i też nie wie, ale zwierzyła się przyjaciółce, że marzy o ponownym porwaniu, bo przez dwa i pół dnia cudownie odpoczęła od garów i dzieci.

  7. Przy okazji był radnym, łapówki brał potworne za wszystko, inteligentnie, bo fachowiec, więc nie rzucał się w oczy.

  8. – Ludzie wiedzą wszystko…

    – Dzieci więcej – przypomniała zgryźliwie Małgosia.

  9. Wycieczki – powiedział Pucek – to są takie strasznie wielkie stada ludzi, które przyjeżdżają do lasu i pchają się wszędzie, depczą wszystko, wyrywają i łamią. Ryczą, wrzeszczą i zostawiają po sobie tyle śmieci, że tego nawet nie można sobie wyobrazić. Wycieczka – oznacza nieszczęście.

  10. Mój mąż do ust nie brał kwaśnej śmietany i zsiadłego mleka, twierdząc, że są to produkty zepsute, mój ojciec wydłubywał z talerza koperek i natkę pietruszki, upierając się, że nie jest kozą i nie jada zielska, moja matka i moje ciotki po kawałku urodzinowego tortu moich dzieci żądały suchej kiełbasy i kiszonego ogórka, moja synowa jest uczulona na grzyby i cynamon, mój syn do pyska nie weźmie żadnej ryby ze śledziem włącznie, a Witek nie cierpi curry…

  11. Nie znam człowieka, za to znam życie, za skarby świata się nie wtrącę. Ale porwać twojego brata i przykuć do kaloryfera… A, to owszem, nie wykluczam.

  12. (…) jeśli robić krzywdę, to najlepiej hochsztaplerom.