Hermann Hesse
Cytaty
Na brzegu basenu leżał zwiędły liść, musiał wpaść przez okno, mały listek z drzewa, którego nazwy sobie nie przypominam, patrzę na niego, napawam się tym tak osobliwym znakiem przemijalności, która przejmuje nas grozą, a bez której wszak nie byłoby piękna.
Porządek dnia · s. 29
Wszystko, co sprawia, że moje życie jest ciężkim, trudnym i niebezpiecznym, a nawet brzydkim problemem, rano odzywa się zbyt donośnie, rysuje się w zbyt monumentalnych wymiarach.
Porządek dnia · s. 27
[...] jaki sens miałoby pisanie, gdyby nie stała za nim wola prawdy?
Porządek dnia · s. 26
Poranek, słynna pora świeżości, początku, młodzieńczego porywu, to dla mnie pora fatalna, markotna i przykra, nie lubimy się wzajemnie.
Porządek dnia · s. 26
Traktować charakter neurotyczny nie jako chorobę, ale jako wprawdzie bolesny, lecz w najwyższym stopniu pozytywny proces sublimacji - to piękna myśl. Ważniejsze jest jednak żyć tą myślą, niż ją formułować.
Kuracjusz · s. 24
[...] żeby dwoje ludzi wymieniało poglądy i zdawało sobie sprawę z ułomności swych narzędzi, z wieloznaczności słów, z niemożliwości naprawdę ścisłego wyrażenia myśli, a więc i z konieczności intensywnych ustępstw, wzajemnej serdecznej uprzejmości i intelektualnej rycerskości - ta fortunna, między istotami myślącymi zdawałoby się oczywista sytuacja zachodzi w praktyce tak żałośnie rzadko, że wszelkie zbliżenie do niej, wszelkie choćby cząstkowe jej urzeczywistnienie witamy z entuzjazmem.
Kuracjusz · s. 21
Czyż nie wiemy, że nasz los jest nam przyrodzony i dany nieodwołalnie, i czyż nie czepiamy się mimo to żarliwie i zawzięcie złudzenia wyboru, iluzji wolnej woli?
Kuracjusz · s. 17
[...] nic sobie nie robię z tego, że mam przeciwko sobie większość, prędzej odmówię słuszności jej niż sobie.
s. 7
Mnie się zdaje, że człowiek nigdy się dość nie nauczy [...].
s. 41
Myślę, że nie ma naprawdę takiej rzeczy, którą nazywamy „nauką”. Jest tylko wiedza [...], to atman, który jest w tobie i we mnie i w każdym istnieniu. I dochodzę do przekonania, że największym wrogiem tej wiedzy jest wola wiedzy, że najgorsze, co możemy zrobić, aby ją posiąść, to uczyć się.
Część pierwsza, U samanów · s. 21
Niech pan wreszcie zmądrzeje! Ma pan żyć i nauczyć się śmiechu. Musi pan nauczyć się słuchać tej przeklętej radiowej muzyki życia, wielbić ją, śmiać się z jej niepotrzebnej wrzawy. Koniec, więcej się od pana nie żąda.
Zapewne, życie jest zawsze straszne. Nie jesteśmy winni, a mimo to jesteśmy odpowiedzialni. Z chwilą kiedy się rodzimy, już jesteśmy winni.







