Fannie Flagg

Cytaty

  1. Nie chciała się od nikogo uzależniać. Zawsze sama się troszczyła o siebie, nie chciała nikogo potrzebować, nie chciała, by ktoś potrzebował jej.

  2. Jestem jak ten pies, którego bito zbyt mocno i zbyt często. Już nie ufam żadnej ludzkiej istocie.

  3. Nie możemy cofnąć się w czasie i zmienić przeszłości. Możemy tylko postarać się, żeby teraźniejszość była jak najprzyjemniejsza.

  4. Nigdy nie brałam pod uwagę tego, że mogłabym nie wierzyć. Nigdy nie kwestionowałam swojej wiary. Myślę, że wiara jest jak matma: niektórzy od razu ją łapią, a inni strasznie się z nią męczą.

  5. Szczęściu zawsze trzeba pomagać.

  6. Problemem nie jest to, co wy jecie, tylko to, co was zżera.

  7. Jak to się mówi, postęp medyczny sprawił, że dawna sześćdziesiątka to obecnie czterdziestka, co czyni, że znów mam pięćdziesiąt jeden lat!

  8. Teraz komicy prześcigają się w tym, który bardziej bluźnie. Nikt już w telewizji nie ma cienia klasy – nie może mieć, bo pożarliby go żywcem. Dzisiaj chodzi o to, żeby wszystkich wytaplać w rynsztoku. – Gdzie się podziali ludzie, którzy umieją się zachować jak damy i dżentelmeni? – spytała kotów, ale koty też nie miały pojęcia…

  9. (…) teoria była prosta: ze światem wszystko jest w porządku – to ludzie są nienormalni. Nigdy niczego się nie uczą, tylko w kółko powtarzają te same kretyńskie błędy. Zwierzęta są okej, ale ludzie… Ludzie to idioci! Ona przecież musiała być idiotką, żeby wyjść za Earla!

  10. Kiedyś kobiety z pewnością przejmą władzę nad światem. Mężczyznom zależy wyłącznie na wywoływaniu wojen i popisywaniu się jeden przed drugim. Zaczynam myśleć, że większość z nich nie wyrasta ponad poziom 12-latka. (…) Mężczyźni są jak rośliny – trzeba je bez przerwy ogławiać, bo inaczej wszystko pójdzie w nasienie. To smutny fakt, ale przekonałam się na własnej skórze. Mężczyzna bez pilnującej go kobiety traci cały swój polot…

  11. Wiesz, serce może pękać, ale i tak bije dalej.

  12. Zgoda, życie nie zawsze jest fajne i cudowne, ale co to za różnica, czy serwetki są poskładane jak trzeba, a stół należycie nakryty? Kogo to obchodzi?