Barbara Rosiek
Cytaty
Taki już jest człowiek, że nie chce pewnych rzeczy pojąć, kiedy trzeba.
Stan posiadania Barbary R.:
Mam psa, pisanie i prochy zalecone przez psychiatrę.
Mam rodziców, którzy mnie kochają bezgranicznie.
Mam trochę przelotnych koleżanek.
Mam miłość.
Mam głupią nadzieję, że może jeszcze warto pożyć.
Samotność mam i bezsenne noce.
I szaleństwo posiadam.
Jestem taka bogata…
Ocal mnie Panie
Już czas.
Dokąd? Kiedy?
Już wielki czas
W drogę, przed siebie. Wiem tuż, tuż.
Oddaj mi stopy
Pluton egzekucyjny
czeka, madame
za zdradę człowieczeństwa.
Topię się w morfinie, heroinie jak rozbity okręt na oszalałym morzu.
Potrzebowałam nowej wiary, by coś złego nie stało się ze mną.
Piszę. Piszę – ludzie, nadzieja, smutek, śmierć. Nie piszę – wiara.
Po co żyjesz na tym świecie, jeżeli nic z tego świata ci nie pasuje?
Tyle we mnie niepokoju, można z nim chyba coś zrobić – zniszczyć lub zbudować.
Tylko czasami wydaje mi się, że jestem gdzie indziej, albo że ja to nie ja.
Skąd się bierze w człowieku tyle siły, kiedy wydaje się zupełnie przegrany, stracony, omotany tysiącami sprzeczności, nasłuchuje i wyłapuje jedną dźwięczna nutę, która go prowadzi w życie, trochę po omacku, lecz dobrą drogą.
Panie Boże, pozwól mi zapomnieć o działaniu morfiny, heroiny, kodeiny, opium. Pozwól mi zaistnieć.
Pytał, co chcę robić po maturze. W myślach miałam tylko jedno – ćpać.

