Barbara Rosiek
Cytaty
Po prostu jestem. Zaistniałam. To jest takie niesamowite jak spełniona miłość. Otwieram się na życie jak rozkwitający kwiat.
To ja, Barbara Rosiek, umarłam za życia i, o ironio losu, muszę codziennie przyglądać się innym umarłym.
Poznałam nowy rodzaj odmienności seksualnej – kopulacja w lewitacji.
To marzenia, które na kształt urojeń wypełniają moje życie.
To takie proste, zaćpać, spaść, stoczyć się, umrzeć. Nie ma nic prostszego w naturze ludzkiej.
To czas wielkich pytań i wątpliwości.
Są podobno granice, których nie wolno przekraczać. Ja mam wrażenie, że przekroczyłam je wszystkie.
Trzeba tylko pokochać siebie, wyzbyć się nienawiści do świata.
Podłączona mnie do respiratora i czekano. Tracono wiarę i podjęto decyzję o odłączeniu. Wtedy moje serce zaczęło bić.
Są to strome schody do nieba, wąskie i bez oparcia. Możesz iść prosto w górę, nie oglądając się za siebie. Kiedy utracisz równowagę, zranisz się boleśnie lecąc w dół. I zaczynasz wędrować od nowa, jeżeli masz jeszcze siły. Nie możesz się zatrzymać – nie da się żyć ani ustać na żadnej krawędzi, trzeba kroczyć lub spaść. I tak do końca życia.
Przebywanie w umieralnie jest stratą czasu w strefie skażonej śmiercią.
Pogubiłam się we wszystkim jak małe dziecko, nieświadome jeszcze tylu spraw.

