Arthur Golden
Cytaty
Kot jest najszczęśliwszy, gdy może grzać się na słońcu i gdy w pobliżu nie ma żadnych innych kotów. Lecz kiedy zacznie podejrzewać, że ktoś podchodzi mu do miski…
Gejsze są przesądniejsze od wieśniaków. Żadna z nich nie wyjdzie nocą na ulicę, póki ktoś nie odczyni czarów, by zapewnić jej powodzenie.
Nic w życiu nie jest tak proste, jak to sobie na ogół wyobrażamy.
Ludzie są małą częścią ogromnej całości. Po prostu idąc, mogą przypadkowo zdeptać mrówkę lub choćby zmienić pęd wiatru i spowodować, żeby powiew trafił w zupełnie inne miejsce. Jeśli pomyśleć o tym samym, lecz z ludźmi w roli owadów istniejących w dużo większym wszechświecie, staje się jasne, że na co dzień doświadczamy sił, przed którymi jesteśmy równie bezbronni jak wspomniana mrówka przed naszą olbrzymią stopą. Co zatem mamy robić? Myślę, że przede wszystkim powinniśmy zrozumieć prawa wszechświata i odpowiednio dobrać czas naszych własnych działań, by poruszać się z prądem, a nie przeciw niemu.
Młode dziewczęta popełniają wiele głupich rzeczy. Ich marzenia są jak ozdoby do włosów. Nie można nosić wszystkich na raz. Staruszka nawet z jedną wygląda osobliwie.
Marzenia są niebezpieczne: parzą niczym ogień i czasami potrafią spalić.
Czymże w końcu jest życie jak nie wiecznym sztormem, który zgarnia wszystko, co nam na chwilę dane, i zostawia na brzegu tylko nagie i poszarpane szczątki?
Rankiem, tuż po przebudzeniu gejsza jest normalną, zwykłą kobietą. Miewa spoconą twarz i nieświeży oddech. Jeśli nawet śpi na drewnianym wałku i włosy ma upięte w kunsztowną fryzurę, niczym nie różni się od innych ludzi. Na pewno nie jest gejszą. Zmienia się dopiero wówczas, gdy siada przed lustrem. I nie chodzi tylko o makijaż. W tejże chwili zaczyna inaczej myśleć.
Nieważne, żeby stać się gejszą – ważne, żeby nią być naprawdę. Stać się gejszą… to żaden cel w życiu. Być nią… to pierwszy szczebel do czegoś bardzo ważnego.
Gejsza, która żąda wyrozumiałości od danna, zachowuje się niczym mysz licząca na współczucie węża.
Smutek to najdziwniejsze z uczuć; czyni nas bezradnymi. Jest jak okno otwarte wbrew naszej woli – przy nim można wyłącznie dygotać z zimna. Z czasem jednak otwiera się coraz rzadziej i rzadziej, aż wreszcie całkowicie stapia się z murem.
Nawet kamień pęka po długotrwałym deszczu.

