Witold Gombrowicz
Cytaty
[...] zmobilizowała w sobie całą swoją zdolność kochania i pokochała mnie – ponieważ ją pokochałem.
Rozdział XIV: Hulajgęba i nowe przyłapanie · s. 236
O, bezczelność tych kobieciątek, tak łasych na miłość, tak pochopnych do owego zgrania miłosnego, tak skorych do tego, by stać się przedmiotem zachwytu...
Rozdział XIV: Hulajgęba i nowe przyłapanie · s. 239
[...] przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęcia innego człowieka.
Rozdział XIV: Hulajgęba i nowe przyłapanie · s. 241
[...] twarz nie jest przedmiotem, twarz podmiotem jest, podmiotem, podmiotem!
Rozdział III: Przyłapanie i dalsze miętoszenie · s. 59
[...] nie widziano jeszcze wyjaśnienia, które by nie było zaciemnieniem.
Rozdział I: Porwanie · s. 7
[...] mężczyzna winien zabić nieutulone z żalu chłopię, jak motyl wyfrunąć, pozostawiając trupa poczwarki, która się skończyła.
Rozdział I: Porwanie · s. 7
Nieszczęsna pamięci, która każesz widzieć, jakimi drogami doszliśmy do obecnego stanu posiadania!
Rozdział I: Porwanie · s. 6
Ciało! Siedział wprost przede mną. Ciało! Był w szlafroku - był z ciałem swoim zażywnym, wychuchanym, pulchnawym i białawym, toaletowym i szlafrokowym! Siedział z tym ciałem, jak z walizką, czy nawet z neseserem.
s. 153
Gdybym z ziemi robił wycieczkę na jaką inną planetę, lub choćby na księżyc, [...] wolałbym być z kimś - na wszelki wypadek, żeby moja ludzkość miała się w czym przejrzeć.
Część druga · Rozdział 9 · s. 132
Kiedy jest się samemu, nie można mieć pewności, że np. się nie zwariowało. We dwóch - co innego. Dwóch daje pewność i obiektywną gwarancję. We dwóch nie ma wariacji!
Część druga · Rozdział 9 · s. 131
[...] człowiek żyje w świecie. Po ciemku świat znika. Pan wie, nie ma nic naokoło, jest się tylko z sobą. [...] za każdym razem, gdy zgasimy lampę, robi się ciemno, to jednak nie wyklucza, że w pewnych wypadkach ciemność może oślepić na wskroś, rozumie pan...
wypowiada Fryderyk · Część druga · Rozdział 8. · s. 109
[...] ból, męczarnia, są równie okropne w ciele robaka, co w ciele olbrzyma, ból jest „jeden”, podobnie jak przestrzeń jest jedna, nie dzieli się na części, wszędzie gdzie się pojawia jest tą samą, pełną, okropnością.
Część pierwsza · Rozdział 6. · s. 74




