O, bezczelność tych kobieciątek, tak łasych na miłość, tak pochopnych do owego zgrania miłosnego, tak skorych… — Witold Gombrowicz
O, bezczelność tych kobieciątek, tak łasych na miłość, tak pochopnych do owego zgrania miłosnego, tak skorych do tego, by stać się przedmiotem zachwytu...
Rozdział XIV: Hulajgęba i nowe przyłapanie · s. 239
Więcej z tej książki
Wszystko podszyte jest dzieckiem.
W lustrze, gdy się ujrzymy niespodzianie, przez chwilę nie jesteśmy pewni, czy to my.
To właśnie mnie w niej urzekło - owa dojrzałość i suwerenność w młodości, pewność stylu. Gdy my tam, w szkole, miewaliśmy wągry, gdy nieustannie wyskakiwały nam rozmaite krosty, ideały, gdy ruchy mieliśmy niezdarne, gdy co krok, to gafa - jej exterieur był zachwycająco wykończony.

