[...] ból, męczarnia, są równie okropne w ciele robaka, co w ciele olbrzyma, ból jest „jeden”, podobnie jak… — Witold Gombrowicz
[...] ból, męczarnia, są równie okropne w ciele robaka, co w ciele olbrzyma, ból jest „jeden”, podobnie jak przestrzeń jest jedna, nie dzieli się na części, wszędzie gdzie się pojawia jest tą samą, pełną, okropnością.
Część pierwsza · Rozdział 6. · s. 74
Więcej z tej książki
Ciało! Siedział wprost przede mną. Ciało! Był w szlafroku - był z ciałem swoim zażywnym, wychuchanym, pulchnawym i białawym, toaletowym i szlafrokowym! Siedział z tym ciałem, jak z walizką, czy nawet z neseserem.
s. 153
Gdybym z ziemi robił wycieczkę na jaką inną planetę, lub choćby na księżyc, [...] wolałbym być z kimś - na wszelki wypadek, żeby moja ludzkość miała się w czym przejrzeć.
Część druga · Rozdział 9 · s. 132
Kiedy jest się samemu, nie można mieć pewności, że np. się nie zwariowało. We dwóch - co innego. Dwóch daje pewność i obiektywną gwarancję. We dwóch nie ma wariacji!
Część druga · Rozdział 9 · s. 131

