Portret: Wiesław Myśliwski

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Mariusz Kubik, http://www.mariuszkubik.pl, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

CC BY-SA 3.0

Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

PortretOryginałPortret
Oryginał: Mariusz Kubik, http://www.mariuszkubik.pl, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Wiesław Myśliwski

Cytaty

  1. Może się przecież zdarzyć, że się jedno z drugim pomylą, nikt nie wie naprzód, kto jest komu przeznaczony, bo i przeznaczenia się mylą, z przeznaczeniem jak z dniem, chwalić go dopiero trzeba po zachodzie słońca.

    Rozdział V Matka · s. 205

  2. Śmierć, to i język musi umrzeć, i co na sumieniu musi umrzeć, wszystko musi umrzeć.

    Rozdział IV Ziemia · s. 193

  3. Ale tak już było, że gdy ktoś umierał na sali, wszyscy z nim choć trochę umierali, odkładając swoje własne śmierci. Ktoś gdzieś w kącie zaczął szeptem różaniec odmawiać, ale w takiej ciszy słowa jak kamyki padały na salę.

    Rozdział IV Ziemia · s. 190

  4. W deszczu lubi się nieraz najgorzej zapomniane przypomnieć. Jeszcze kiedy się rozpada, to pada i pada, a tobie wciąż się coś przypomina.

    Rozdział IV Ziemia · s. 189

  5. [...] czas i tak ma każdy w sobie, nie musi mu go zegar podpowiadać.

    Rozdział IV Ziemia · s. 179

  6. Czy trup gorszy człowiek od żywego? Też kiedyś żył, a że teraz nie żyje, to i ci, co teraz żyją, będą kiedyś nie żyli.

    Rozdział III Słowa · s. 135

  7. Słowa same poprowadzą. Słowa wszystko na wierzch wywleką. Słowa i z najgłębszej głębi wydrą, co gdzieś boli i skowycze. Słowa krwi upuszczą i od razu lżej się robi.

    Rozdział III Słowa · s. 111

  8. Nieraz krzykiem nie pomoże, płaczem nie pomoże, kosą nie pomoże. Nie pomoże ci Bóg ni ludzie, tylko ta twoja cierpliwość. I nawet umrzeć gdy ci przyjdzie, nie wyda się to takie straszne, bo śmierć panie, też cierpliwość.

    Rozdział II Droga · s. 99

  9. Swój płacz się nawet z dawien dawna pozna.

    Rozdział II Droga · s. 87

  10. No, i tych akacji szkoda. Żal za gardło ściskał, gdy się takie stare drzewa waliły pod piłami jak patyki. Człowiek się urodził z nimi, rósł z nimi, to myślał, że i umrze z nimi.

    Rozdział II Droga · s. 55

  11. Skąd się tyle życia we mnie brało, nie wiem. Czasem bywa, że to przeznaczenie, a czasem urodzi się już człowiek taki, że choćby się wszystko przeciw niemu sprzysięgło, żyje. Jakby go sobie samo życie przeciw śmierci wybrało.

    Rozdział I Cmentarz · s. 39

  12. Bo łzy lubią nieraz gorzej niż kule dziurawić.

    Rozdział I Cmentarz · s. 32