Portret: Terry Pratchett

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Luigi Novi, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

CC BY 3.0

Creative Commons Attribution 3.0 Unported

PortretOryginałPortret
Oryginał: Luigi Novi, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Terry Pratchett

Cytaty

  1. Mamy piękny dzień. Nikt aktywnie nie usiłuje mnie zabić, co jest miłe.

  2. – Nie jesteś chyba zombi, co? (…)

    – Jestem żywy – zapewnił bezradnie Nutt.

    – Tak, ale żywy kto, to chciałabym wiedzieć.

    – Goblin, panienko.

    Zawahał się chwilę. To brzmiało jak kłamstwo.

    – Myślałam, że gobliny mają rogi – zdziwiła się Glenda.

    – Tylko te dorosłe.

    No, to przecież prawda, przynajmniej dla niektórych goblinów.

  3. Kiedy jakiś szaleniec odkryje, że zaatakowany z zaskoczenia glina umiera tak samo jak każdy, czar zostanie złamany.

  4. Na tym właśnie polegał problem. Wampiry są zwykle bardzo miłe, do czasu, aż nagle nie są.

  5. Twarz Nobby'ego była otwartą księgą, aczkolwiek z tego rodzaju, który w niektórych krajach jest zakazany.

  6. Ogólne założenie było takie, że jeśli tylko nie spróbuje wyjść, nikt nie będzie mu wyjścia utrudniał.

  7. Vimes uważał, że wszystko układa się zbyt gładko, ale natura już taka bywa. Niektóre zachody słońca są tak różowe, ze trudno o większe bezguście.

  8. Bo to magia. Nie można zadawać pytań, bo to magia. Nigdy niczego nie wyjaśnia, bo to magia. Nie wiadomo skąd się bierze, bo to magia. To właśnie mi się w magii nie podoba, że wszystko w niej dzieje się magicznie!

  9. Ludzie rzadko zabierają na pole bitwy pieniądze, bo niewiele można tam za nie kupić.

  10. Nieważne, jak zła jest sytuacja, zawsze istnieje możliwość, by stała się o tę odrobinę gorsza.

  11. Za dużo starożytnej polityki, za dużo uraz przekazywanych z pokolenia na pokolenie. I za dużo pijaństwa.

  12. Vimes nigdy nie radził sobie z żadną grą bardziej skomplikowaną niż strzałki. W szczególności szachy zawsze go irytowały. To przez ten głupi upór, z jakim pionki ruszały naprzód i zabijały inne, bratnie pionki, podczas gdy królowie obijali się z tyłu i nic nie robili. Gdyby tylko pionki się zjednoczyły, może też przekonały wieże, cała plansza mogłaby się stać republiką w dwunastu ruchach.