Terry Pratchett
Cytaty
Kiedy człowiek zostaje strażnikiem, przestaje być czymkolwiek innym.
Nigdy się nie zestarzeć. Nigdy nie umrzeć. Żyć wiecznie w tym ostatnim, rozpalonym do białości momencie, kiedy wrzeszczy tłum. Kiedy każda nuta jest uderzeniem serca. Płonąć na niebie. Nigdy nie będziesz stary. Nigdy nie powiedzą, że umarłeś. Taka jest umowa. Będziesz największym muzykiem świata. Żyj szybko. Umieraj młodo.
Nie znam się na logice. Nigdy nie studiowałem logiki. Życie na czaszce też w zasadzie nie jest logiczne, ale tym się właśnie zajmuję.
(…) labirynt [w ogrodach Patrycjusza] był tak mały, że ludzie gubili się, szukając go po okolicy.
Zbyt wielu ludzi pokłada ufność w żelazie i stali, gdy tymczasem jedną z najskuteczniejszych broni jest złoto.
Istnieją ludzie, którzy rodzą się z instynktowną wiarą, że wszechświat jest wytłumaczalny.
Wszechświat tańczył w stronę życia. Życie było cechą zadziwiająco powszechną. Zyskiwało ją chyba wszystko, co było dostatecznie złożone – w ten sam sposób, jak coś dostatecznie masywnego otrzymuje szczodrą dawkę grawitacji. Wszechświat zdradzał wyraźną tendencję do świadomości. To z kolei sugerowało pewne subtelne okrucieństwo wplecione w samą osnowę czasoprzestrzeni.
– VIA CLOACA – odczytał [krasnolud]. – Hm… zaraz, chwileczkę… Via to dawne słowo, oznaczające drogę lub ulicę. Cloaca znaczy… – Wytrzeszczył oczy w ciemności. – To kanał ściekowy – oświadczył.
– Co to jest?
– Tak jakby… czekaj, gdzie trolle wyrzucają swoje… nieczystości?
– Na ulica – wyjaśnił Detrytus. – Higienicznie.
– To jest… podziemna ulica dla… no, dla odchodów. Nie wiedziałem, że jest taka w Ankh-Morpork.
– Może Ankh-Morpork nie wie, że jest taka w Ankh-Morpork.
– Słusznie. Masz rację. Ten kanał jest stary. Dotarliśmy do samych trzewi ziemi.
– W Ankh-Morpork nawet gówno ma swoją ulicę – stwierdził Detrytus z podziwem i zachwytem w głosie. – to rzeczywiście kraina wielkie możliwości.
– Nie ma co się martwić – uznał Buog. – Jutro znajdę dla nas jakąś salę. Znam wszystkich w tym mieście. Nas trzech... to już grupa.
– Nie ćwiczyliśmy razem – przypomniał Imp.
– Poćwiczymy w czasie występu. Witaj w świecie zawodowych muzyków.
Gitara płakała jak anioł, który właśnie odkrył, dlaczego stał po niewłaściwej stronie.
Wiara czyni puste miejsca. Coś musi się wtoczyć, by je wypełnić.
Rzeka po dnie swego koryta wlokła się smętnie niczym student około pierwszej w nocy.



