Cytaty

  1. Odbierać tekst (słowny, wizualny lub muzyczny) to jakby chłonąć radośnie smutną melodię, bo przypomina nam pierwszą miłość, albo posmutnieć słuchając wesołej śpiewki, bo słyszeliśmy ją niegdyś w chwili klęski życiowej. Interpretacja wymaga natomiast szacunku dla tekstu, skupienia – by nie twierdzić, że mówi coś, czego w nim w rzeczywistości nie ma i być nie może.

    s. 19

  2. Można codziennie rozkoszować się zachodem słońca, chociaż wiadomo, jak ten spektakl się skończy, nie można natomiast przez całe życie wpatrywać się w Nike z Samotraki. Kiedy podoba się nam jakaś kobieta, możemy bez znużenia szukać jej, patrzeć na nią, myśleć o niej, a nawet – z Boża pomocą – mieć z nią stosunek seksualny; natomiast wystarczy nam wysłuchać od czasu do czasu piątej symfonii Beethovena, i wcale nie bylibyśmy zachwyceni, gdyby grano nam ją każdego ranka zaraz po przebudzeniu.

    s. 52

  3. Malarze i pisarze zawsze mieli trochę przesadzone wyobrażenia o tym, co dzieje się podczas sabatu czarownic (…) Na przykład kwestia tańczenia nago. W klimacie umiarkowanym tylko kilka nocy w roku nadaje się do tańca bez ubrania – pomijając nawet problem kamieni, ostów i nie wiadomo skąd się pojawiających jeży.

  4. Obywateli Dysku z pretensjami do wyższej kultury zawsze irytowała myśl, że rządzą nimi bogowie, dla których przykładem wzniosłego przeżycia artystycznego jest dzwonek do drzwi z melodyjką.

  5. (…) artysta nic nie ma i nic mieć nie może ze swojej sztuki. Nic w kategoriach uciech i światowych satysfakcji jako głównej rekompensaty. Nawet jeżeli jego sztuka przynosi mu sławę i pieniądze… Ma się, ale jak by się nie miało. Zazdrośnicy mogą spać spokojnie.

    s. 161

  6. Ze wszystkich fizjologicznych substancji nieprawdziwa w teatrze jest tylko krew.

    s. 348

  7. Ilość i pośpiech nie są przyjaciółmi artysty.

    s. 11

  8. Malarzu, nie jesteś mówcą! Maluj więc i milcz!

  9. Kiedy umiera jakaś bardzo ważna lub nawet nie tak ważna osoba, doznaję gwałtownego, osobliwego, a zarazem kojącego uczucia, że ów zmarły całkowicie zasymilował się ze światem Dalego, gdyż odtąd czuwać będzie nad mym rodzącym się dziełem.

  10. Marni ludzie często tworzyli arcydzieła; sztuka nie musi brać ślubu z przyzwoitością, żeby wykuwać jakość klasy olimpijskiej.

  11. Pewne zaniedbanie formy jest konieczne, by duch mógł przez nią przezierać.

  12. Argument, że człowiek czegoś nie zrozumiał, miał dla nas znaczenie wiele lat temu. Jak człowiek wtedy czegoś nie zrozumiał, to źle to świadczyło o utworze. Tym ludziom nikt nie decydował się powiedzieć: jeśli nie zrozumieliście, to albo jesteście nie dość rozwinięci intelektualnie, albo coś się dzieje z waszą psychiką… Dzisiaj oświadczenie „ja nie rozumiem” nie jest argumentem. I jeśli towarzyszka M. mówi „ja nie rozumiem”, to to jest jej zmartwienie, a nie teatru.

    s. 87