Cytaty o starości
315 cytatów · 152 autorzy
Cytaty
Podziwiać można starość drugich, własna jest nieprzyzwoita.
s. 217
Szkoła nie uczy jednej ważnej rzeczy: że z upływem lat coraz trudniej jest być po prostu człowiekiem.
Kto liczy na to, że się zestarzeje, kto nosi zawsze w duchu swój obraz, swoją konstrukcję, jako zgrzybiałego starca, ten podlegnie starości. Lecz ten, kto potrafi nakreślić jako plan samego siebie, – obraz myślowy pełen młodości, siły i zdrowia, do którego rwie się niepowstrzymanie, po za którym okopuje się przeciwko legionowi ludzi, co ciągle przychodzą i mówią mu, że się starzeje, że musi się zestarzeć, – kto z tym obrazem myślowym potrafi się bez ustanku jednoczyć, – ten pozostanie młodym. Musimy bez przerwy budować własny ideał. W ten sposób pociągamy ku sobie pierwiastki, które zawsze niosą nam pomoc, aby ten idealny obraz myślowy zbliżyć do rzeczywistości.
Oczy najmniej się starzeją. Skóra wokół oczu marszczy się i pęka, ale nie same oczy. Osiemdziesięcioletnia dziewczyna może mieć takie same oczy jak osiemnastoletnia.
(…) staruszkowie, jak wiadomo, są przygłusi. A jeśli nawet nie są, to zwykle tacy się robią, gdy słyszą coś, czego nie chcą słyszeć.
Za młodu człowiek myśli, czym zapełnić życie. Kiedy się zestarzeje, liczy się to, co pamięta.
Nigdy nie miałem dziecka, ani nie napisałem żadnej książki. Nigdy tak naprawdę nie zatraciłem się w miłości. Nigdy nie nauczyłem się siedzieć i milczeć. Przeraża mnie to, że mogę skończyć jak jeden z tych starych facetów, którzy muszą mieć ogród lub psa, by kimś rządzić. Boję się, że nic nie pozostanie z mojej ziemskiej egzystencji.
Ale jakie będą te nasze wspomnienia, jeżeli teraz nie będziemy żyć prawdziwie? Jak to się dzieje, że tak wielu starych ludzi jest pomarszczonych nie tylko z powodu wieku, ale również na skutek nienawiści, zniechęcenia oraz doznanych rozczarowań? A teraz, przyjaciółko, spójrz na siebie – masz kochającego cię mężczyznę i zdrowe dziecko: Czy to tylko szczęśliwy przypadek, czy właściwe życie, czy jeszcze coś innego?
Kiedy jesteś młody, nigdy nie czujesz w mięśniach tej dziwne, upartej ociężałości. Jeśli się w czymś spełniasz albo przynajmniej jesteś zajęty, nie myślisz o starzeniu się – to znaczy, póki taki drobiazg nie stuknie cię w ramię, by ci o tym nie przypomnieć.
Tym się różnimy, Isabelle. Ty widzisz okruszynę i chcesz ją zetrzeć. Ja uważam, że ludzie powinni wziąć przykład ze starca jedzącego torcik. Jemu nie zostało w życiu nic prócz tej niebańskiej słodyczy, którą czuje w ustach. Więc rozsmakowuje się nią i nie przejmuje okruchami na brodzie.
W pewnym sensie jego ciało cofało się do czasu dzieciństwa, w którym akcji odpowiada prosta reakcja: jest ci smutno, więc płaczesz. Boisz się, więc sikasz w majtki. Może starzenie się oznacza, że stajesz się więźniem zachcianek własnego ciała.
Są dwie kategorie ludzi niewidzialnych: starcy i nieudacznicy(...). Starzenie się na ziemi podlega stopniowej utracie widzielności. (...) Starych ludzi dostrzega się tylko wtedy, gdy robią kłopoty albo stają się dokuczliwi, albo gdy umierają.(...) Drugim rodzajem niewidzialności są nieudacznicy, patałachy, zera. Podobnie jak starcy – nic nie dają, więc nic nie znaczą.
















