Cytaty
Nieraz człowiek niechcący popełnia drobne niesprawiedliwości.
Każdemu z nas trudno przyznać, że w pewnym niemożliwym do powtórzenia momencie postawiliśmy wszystko na jeden obrót ruletki, nie zapytawszy najpierw o reguły gry. Ja też sądziłam, że życie jest inne. Potem znowu gramy, raz wygrywając, raz przegrywając, ale nic już nie jest takie samo: karty są znaczone, kości sfałszowane, żetony wędrują z kieszeni do kieszeni. Życie jest takie i nie ma sensu oskarżać je a posteriori o niesprawiedliwość.
Sprawiedliwy człowiek nie może uchylać się od swoich obowiązków.
Sprawiedliwość to także zdradziecki bożek.
Nic na świecie nie jest doskonałe. Brzegi każdego bochenka chleba są przypalone, a każdy owoc ma dziurki wydrążone przez robaki, kiedy zaś człowiek napije się zdrowo, musi potem cierpieć od przepicia. Toteż nie ma również doskonałej sprawiedliwości. Każda sprawiedliwość zawiera niesprawiedliwość, nawet dobre uczynki mogą mieć złe następstwa, a najlepsze zamiary mogą prowadzić do śmierci i zagłady.
Prawo stanowiło pajęczynę biurokratycznych czynności i za utalentowanego uchodził ktoś, kto umiał być pająkiem, a nie muchą. System prawny przekształcił się w zespół reguł, tak ze sobą splątanych, że nie służyły już zupełnie celom, dla których je stworzono, a już najmniej stosowaniu prawa, gmatwały je bowiem do szaleństwa. Jego celem nie było poszukiwanie prawdy, karanie winnych i dawanie satysfakcji ofiarom, jak uczono Reevesa na studiach, ale wygranie sprawy wszelkimi dostępnymi środkami. Żeby osiągnąć sukces, należało orientować się w nawet najbardziej absurdalnych kruczkach prawnych i posługiwać się nimi we własnym interesie. Ukrywanie dokumentów, wprowadzanie w błąd świadków, fałszowanie dat należało do codziennych praktyk, wyzwanie polegało na tym, żeby umieć zrobić to skutecznie i dyskretnie. Karząca ręka sprawiedliwości nie powinna była nigdy dosięgać klientów zdolnych opłacić sprytnych adwokatów firmy.
Sprawiedliwość była zapomnianym pojęciem w tym języku, jakim już prawie nikt się nie posługiwał, z uwagi na to, że istniały w nim słowa i zwroty wywrotowe, na przykład: wolność.
Jest wielu prześladowanych i wiele szlachetnych celów, których należy bronić na tym świecie (…). Dobre imię wojownika pomaga walczyć o sprawiedliwość.
Istoty nikczemne wcześniej czy później płacą za swe niegodziwości.
Spalała go nieopanowana namiętność – poszukiwanie sprawiedliwości.
Podobnie jak czyniła to matka w czasach, gdy ona był niemową, zabierała Blankę w odwiedziny do ubogich, zanosząc im prezenty i słowa pocieszenia. – To służy ukojeniu naszego sumienia, córko – tłumaczyła Blance – ale nie pomaga biednym. Oni nie potrzebują miłosierdzia, lecz sprawiedliwości.
Miłosierdzie nie może złagodzić monumentalnej niesprawiedliwości.


















