Cytaty
Jeśli oskarżenia Saldani Roki były prawdziwe, niewykluczone, że – tak jak sądził konsul – redaktor został wrzucony do rzeki, ze związanymi rękami i nogami, z krwawiącymi ranami, które miały wzbudzić apetyt piranii. Fatalistyczna i cyniczna postawa Mr Stirsa irytowała go. Jakby za to, co się wydarzyło, nie byli odpowiedzialni okrutni ludzie, lecz fatum, los, który sprawia, że gwiazdy przesuwają się po niebie i po odpływie następuje przypływ. Nazwał go „fanatykiem”. Fanatyk sprawiedliwości? Tak, bez wątpienia. Człowiek o śmiałym sercu. Skromny, bez pieniędzy, bez wpływów. Amazoński Morel. Wierzył w Boga? Zrobił to, ponieważ uważał, że świat, społeczeństwo, życie nie powinny tak urągać przyzwoitości.
Czy Bóg, w momencie bilansu, podliczy wszystkie plusy i minusy?
Niepopularność nie zawsze jest dobrym argumentem przy osądzaniu słusznej sprawy.
Niepraktyczny irlandzki duch, być może, lecz niepraktyczność tę rekompensowała bezmierna gotowość do podchwytywania najśmielszych marzeń o sprawiedliwości, równości i szczęściu. Nawet gdy klęska była nieunikniona.
Niech chociaż raz sprawiedliwości stanie się zadość, ale nie na korzyść tych, którzy zawsze wygrywają.
Wiele razy myślałem sobie: „Kraj z a w s z e może wyglądać jeszcze gorzej. Dla zacofania nie ma granic”. Przez ostatnie trzydzieści lat Peru robiło wszystko, co się dało, żeby mieć coraz więcej biednych i żeby biedni żyli w coraz większej nędzy. (…) Czy nie wydawało się oczywiste, że polityka powinna pójść w takim kierunku, aby przyciągać inwestycje, budować przemysł, aktywizować handel, rekultywować ziemię, rozwijać górnictwo, rolnictwo, hodowlę? Zasada redystrybucji bogactwa ma bezdyskusyjną siłę moralną, ale swoim obrońcom nie pozwala zauważyć, że nie faworyzuje sprawiedliwości, jeżeli polityka, którą inspiruje, hamuje produkcję, zabija inicjatywę i paraliżuje inwestycje, a to znaczy, że taka polityka w rezultacie zwiększa biedę. A redystrybucja biedy, albo, w przypadku rejonu Andów, nędzy (…) nie żywi tych, którzy są zmuszeni zmierzyć się z tym problemem w kategoriach życia lub śmierci.
Tylko ubogich grzechy nie są przebaczone; majętni na złotych szatach bezkarnie plamy noszą.
Dopóki krzywda, dopóty walka! Przez krew i śmierć, przez ruiny i mogiły, z nadzieją czy przeciw nadziei, walka z piekłem ziemi w imię nieba, które na ziemię zstąpi...
s. 29
Wszystko dzieje się z woli bożej i często zadaję sobie pytanie, czy Bóg celowo nie daje ludziom do zrozumienia, że człowiek nie może bezkarnie zasiąść na Jego tronie i że najsprawiedliwszy nawet układ stosunków świeckich bez Jego udziału musi zwyrodnieć i upaść.
Karać tych, którzy nie wiedzieli, co czynią, jest barbarzyństwem.
Ludzie mówią, że chcą sprawiedliwości, ale to nieprawda. Chcą tylko, żeby wszystko układało się po ich myśli.
Gdyby na tym świecie panowała sprawiedliwość, wszyscy dostawalibyśmy o wiele więcej mandatów od policji – za przechodzenie przez ulicę na czerwonym świetle, za zbyt szybką jazdę samochodem, za zaśmiecanie trawników. Żądamy sprawiedliwości tylko wtedy, kiedy nam się opłaca, a zazwyczaj tak nie jest.

















