Eliza Orzeszkowa
Cytaty
Żeś nigdy nie kochał, a wybuch materyi palnych, im dłużéj wstrzymywany, tém silniejszy.
s. 42
Wierzę, iż miłość mężczyzny dla kobiety nie powinna być alfą i omegą ludzkiego istnienia, że ugiąć się, złamać się pod nią może tylko człowiek słaby, albo taki, któremu ona zastąpić musiała wszystko: czyn, ideę, sławę. W klatce niéma wyboru pożywienia; zgłodniały bierze taki pokarm, jaki znajduje, a jeśli pokarm ten jest trucizną, żyje nią czas jakiś, a potém… umiera, i tém się kończy jedna z tragi-komedyi ludzkiego istnienia na świecie.
s. 5
O, nigdzie i nigdy nie znikająca pycho ludzi, głupia pycho robaków!
s. 276
(…) ja jestem Kameleon, igraszka chwili, straszne moralne nic!
s. 144
Chłopami być czy panami, to za jedno; ale w bydło obrócić się to smętnie i tęskno...
Zawsze jest pora i widzieć i mówić prawdę.
Noc po dniu następuje, a dzień po nocy. Śmiech od płaczu smaczniejszy.
Dopóki krzywda, dopóty walka! Przez krew i śmierć, przez ruiny i mogiły, z nadzieją czy przeciw nadziei, walka z piekłem ziemi w imię nieba, które na ziemię zstąpi...
s. 29
Z nadzieją czy przeciw nadziei!
s. 30
Bywają i insze wiatry, nie te, co w polu świszczą, ale te, co przez drogę życia człowieka przelatują...
Co tam! Ja panience powiem, że nie trzeba nadmiar troskać się i smęcić. Są na świecie złe ludzie, są i dobre. Podczas smętno bywa, a podczas może być i wesoło. Najgorsza to jest rzecz, kiedy człowiek nic nie robi, a tylko o swoich biedach myśli!
Są dusze tak stworzone, że czują spójnię, wiążącą je z wysokościami, bez granic wyższemi nad wysokości ziemskie.
s. 271







