Cytaty
Tulił ją i kołysał, wierząc, [...] iż opłakuje sam fakt nieuchronności śmierci, [...] że opłakuje jej okrutną nieprzewidywalności i że płacze z powodu cudownej, potwornej zdolności ludzkich istot do przekładania symboli na wnioski, bądź to szlachetne i wspaniałe, bądź też ponure i przerażające.
Kiedy ktoś umiera, myślisz o przeszłości.
Gliny się dobrze znają na psychologii żałoby; większość nas poznała temat lepiej, niżby chciała.
[...] człowiek [...] stoi w samym centrum stworzenia i nasz świat jest światem ludzkim, nie boskim ani czyimkolwiek. Jednego tylko mieć nie możemy - życia wiecznego i, na Boga, skąd przyszedł nam do głowy ten koncept, żeby być nieśmiertelnymi?
[...] dojście do końca jest zebraniem wszystkiego w garść, ujęciem w jedną małą kolekcję chwil życia. Nie żadną stratą, a wręcz przeciwnie - odnalezieniem tego, co wydawało się pogubione.
Wszyscy umrzemy i powinniśmy się na to przygotować, powinniśmy powoływać stowarzyszenia wspierające umieranie i ufundować szkoły, aby się tego nauczyć, żeby chociaż ten ostatni raz w życiu nie popełnić już błędu.
[...] fizycznie składamy się z tego, co umarło, z tamtych zaprzeszłych światów, jesteśmy pięknym skutkiem rozpadu.
Nie umiera się tak od razu, pyk i po wszystkim. Trzeba pozwolić śmierci, żeby rozgościła się w ciele, a życiu wypłynąć bez przeszkód, kropla po kropli, jak z sopla, który topi się w oślepiającym świetle słońca.
Myśl o własnej śmierci jest dobra, cierpko-słodka jak młody agrest, jak pierwsze jabłka.
Oczekiwała zawsze, że śmierć ma klasę, wszystko, co z nią związane, powinno być wzniosłe. Tymczasem okazuje się, że jest tak samo byle jaka jak życie.
Apoptoza to śmierć naturalna, spowodowana zmęczeniem i wyczerpaniem materii. Po grecku to słowo znaczy „opadanie płatków”. Światu opadły płatki.
[...] pomyślałam, że to coś, co odchodzi od ciała, zasysa za sobą kawał świata i że jakkolwiek byłoby dobre czy złe, winne czy nieskazitelne, zostawia po sobie wielkie nic.











