Cytaty
Pan nie zna kobiet. Wszystkieśmy jednakie. Chcemy jak najpełniej użyć młodości. A co do męża i dzieci?… Owszem. Bardzo chętnie. Nawet w najgorszą biedę. Ale na to trzeba się zakochać. Albo już znudzić się ostatecznie i zapragnąć spokoju. Albo zbrzydnąć i w ten sposób zapewnić sobie roboczego wołu, któryby tyrał na rodzinę do śmierci. Nic pan nie wie o kobietach.
s. 325
– „Ślub to poważna sprawa” – powiedziała starsza pani. „Tak, ale jak nie dochodzi do ślubu, to sprawa jest jeszcze poważniejsza” – odparła dziewczyna. To święte słowa (…), wiem to z własnego doświadczenia.
Często, często myślę o starej gadce, którą wciąż powtarzała moja matka: "Każda potwora znajdzie swego amatora". Kobieta nigdy nie może być pewna, czy nie wyjdzie za mąż, dopóki jej nie pochowają.
s. 176
– Nawet jeżeli nie jesteś całkowicie szczęśliwa, wychodząc za mąż, to jest wysoce prawdopodobne, że bardziej nieszczęśliwa już nie będziesz.
s. 155
Mężczyzna jest tylko źródłem wiecznych kłopotów, a małżeństwo to najbardziej niepewna inwestycja ze wszystkich, jakie znam, ale cóż innego pozostaje kobiecie, jak zdać się na łaskę i niełaskę męża?
s. 143
Jeśli jakaś dziewczyna nie ma męża, to ludzie zaraz nazywają ją starą panną. Jeśli natomiast ma, to musi być jego służącą, a wdowa nie musi się bać ani tego, ani tego.
s. 72
(…) oboje dążyli do wspólnego celu, bo on kochał i pragnął ją wielbić – a ona kochała i pragnęła być uwielbiana, więc szybko ten cel osiągnęli.
s. 318
– (…) Nie podoba mi się stan małżeński.
– Nonsens. Dlaczego?
– Och, no bo… mniejsza z tym, dlaczego.
– Ależ moje biedne dziecko, tyś nigdy nie była naprawdę zamężną. Jakże możesz coś o tym wiedzieć? Muszę przyznać, że nie miałaś szczęścia raz wyszłaś za mąż na złość, a raz dla pieniędzy. Czy myślałaś kiedyś o wyjściu za mąż dla przyjemności?
– Dla przyjemności?! Nie mów głupstw. W małżeństwie nie ma żadnej przyjemności.
– (…) Powtarzałam ci tysiąc razy, że prawdziwa dama je jak ptaszek. Nie pozwolę, abyś poszła na zabawę do państwa Wilkes i objadała się tam jak jaki parobek czy jak świnia.
– Mama jest prawdziwą damą, a przecież je – sprzeciwiła się Scarlett.
– Kiedy się jest zamężną, już jeść wolno – odparła Mammy. – Kiedy Miss Ellen była w twoim wieku, nigdy nic nie jadła na wizytach, tak samo jak ciocia Paulina i ciocia Eulalia. Więc wszystkie powychodziły za mąż.
– Dlaczego dziewczyny muszą udawać idiotki, żeby złapać męża? – Może dlatego, że panowie nie wiedzą, czego chcą. Tylko im się zdaje, że wiedzą. I jeżeli daje im się to, czego oczekują, zaoszczędza się sobie wielu przykrości i nie zostaje się starą panną.
Pobierajmy się z rozsądku, a kochajmy dla przyjemności.
Dlaczego matki nadal uważają, że bycie dobrą żoną jest bardziej cenione i szanowane niż bycie inteligentną?














