Cytaty
Po wieczerzy wdowa wydobywała księgę i uczyła mnie o Mojżeszu i sitowiu. Aż poty na mnie biły, tak pragnąłem dowiedzieć się wszystkiego o Mojżeszu, ale gdy okazało się, że on już od dawna nie żyje, przestałem dbać o niego, bo co mnie tam obchodzą nieboszczycy.
s. 3
Za każdym razem, kiedy czytam Dumę i uprzedzenie mam ochotę wykopać ją [z grobu] i walić ją w czaszkę jej własnymi kośćmi.
Zanim przyjechałem [do Niemiec], nie wiedziałem, po co istnieje wieczność. Teraz już wiem. By niektórym z nas dać szansę nauczenia się niemieckiego. Sądzę, że tylko Bóg jest w stanie przeczytać niemiecką gazetę.
Nie jestem obecnie bardziej leniwy, niż byłem czterdzieści lat temu, a to dlatego, że czterdzieści lat temu osiągnąłem szczyt lenistwa. Nie można posunąć się dalej, niż to jest możliwe.
Król nic nie robi, tylko siedzi na tronie. (…) Siedzi na tronie, z berłem w ręku i koronie na głowie. Jak wojna, to co innego; królowie zawsze idą na wojnę, ale w spokojnym czasie to sobie mają używanie: chodzi, przeciąga się, ziewa… (…) a jak go to znudzi, to się kłóci z parlamentem, a jeżeli mu się kto opiera, to ścina głowy nieposłusznym. Najczęściej jednak przesiaduje w haremie.
s. 41
Rozkoszowałem się pierwszymi aktami wszystkiego co stworzył Wagner. Efekt był zawsze tak potężny, że jeden akt w zupełności mi wystarczał. Kiedy wysłuchiwałem dwóch aktów, zawsze byłem fizycznie wyczerpany. A gdy odważyłem się wysłuchać całej opery, byłem bliski samobójstwa.
Często odkrywa się, jak naprawdę piękną jest rzeczywiście piękna kobieta dopiero po długim z nią obcowaniu. Reguła ta stosuje się również do Niagary, majestatycznych gór i meczetów, szczególnie do meczetów.
Bądźmy wdzięczni, że istnieją wariaci. Bez nich nie moglibyśmy odnosić sukcesów.
Niestety! Ludzkość po trzydziestce wkracza w potworność.
Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna (…), bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!
Wystaw sobie, mistrzu, mam kuzyna, co dłubie w nosie. Otóż, rzecz ciekawa, jak ktoś wie, że jest to diuk de Carcombho de la Cuille de Godalaise, to, owszem, jego dłubanie w nosie jest książęcym dłubaniem i wszystko w porządku.
Jeśli jeszcze znoszę kobiety, to tylko nadziewane, i to jedzeniem z dobhej hestauhacji. Kobieta z dobrą pulahdą w śhodku, to jednak smakowitsze niż ta sama kobieta wypełniona, rzekłbym, po phostu kahtoflami lub kaszą ghyczaną.







