Cytaty
Bał się jej [Tessy] wiary, bo jako pełnokrwisty pesymista wiedział, że sam w nic nie wierzy. Ani w naturę ludzką, ani w Boga, ani w przyszłość, a już z pewnością nie we wszechogarniającą siłę miłości. Człowiek jest nikczemny i tak będzie zawsze. Na świecie istnieje niewielka garstka ludzi rozumnych, do których Justin przypadkiem się zalicza. Ich zadaniem, wedle jego prostego przekonania, jest zapobieganie okrucieństwom dokonywanym przez rodzaj ludzki – z zastrzeżeniem, że jeśli obie strony są zdecydowane rozszarpać się na kawałki, rozsądny człowiek niewiele może zrobić, bez względu na to, jak bezwzględny będzie w wysiłkach, by powstrzymać bezwzględność.
s. 111
Człowiek to jedyne zwierzę, które potrafi odczuwać smutek rozłożony liniowo na osi czasu. Naszym przekleństwem jako gatunku jest, że zostaliśmy uwięzieni przez czas, że musimy interpretować życie jako szereg następujących po sobie wydarzeń, jako historię – i że kiedy nie potrafimy zrozumieć, na czym polega ta historia, czujemy się zagubieni.
Ludzie zwykle cieszą się, kiedy w ich życiu zachodzą zmiany – znoszą katastrofy tak dzielnie, że nikt nie spodziewałby się tego po nich w zwykłych okolicznościach.
Szaleństwo i długie piesze spacery to okno z najrozleglejszym widokiem na ludzką naturę (…).
Zgodnie z teorią ewolucji, jesteśmy inteligentnymi małpami, które dopiero niedawno zeszły z drzew, żyjącymi na trzeciej planecie przeciętnej gwiazdy w przeciętnym ramieniu spiralnym przeciętnej galaktyki w przeciętnej grupie galaktyk, w pobliżu supergromady galaktyk w Pannie. Jeśli teoria inflacji nie mija się z prawdą, to cały nasz widzialny Wszechświat jest jedynie nieskończenie małą bańką w o wiele większym kosmosie. Wydaje się zadziwiające, że nawet wtedy, biorąc pod uwagę niewielką rolę, jaką odgrywamy w olbrzymim Wszechświecie, nie wahamy się twierdzić, że odkryliśmy teorię wszystkiego.
(…) gdyby życie było za proste, zaczęłoby się nam wydawać, że jesteśmy czymś więcej niż małpami o rzadkim futrze.
Atomy naszych ciał zostały ukształtowane w kuźni nukleosyntezy, wewnątrz eksplodującej gwiazdy, eony przed narodzeniem się Układu Słonecznego. Nasze atomy są starsze niż łańcuchy górskie. Jesteśmy – dosłownie! – stworzeni z pyłu gwiezdnego. Teraz te atomy spotkały się w inteligentnych istotach, zdolnych zrozumieć uniwersalne prawa, rządzące tym wydarzeniem.
Jesteśmy zaledwie cichymi głosami w kakofonicznym chórze grającym od czasu do czasu lekkomyślnie solo, nigdy nie dłużej niż kilka sekund, nigdy nie więcej niż kilka linijek.
Człowiek mozoli się, żeby poznać własny umysł, bo do tego nie ma nic, tylko własny umysł. Może poznać swoje serce, ale nie chce tego zrobić. I słusznie. Lepiej tam nie zaglądać. Bo nie jest to serce stworzenia, które by przestrzegało wszystkiego, co Bóg dla niego zamyślił. W najpodlejszym stworzeniu znajdziesz nikczemność, ale gdy Bóg lepił człowieka, diabeł stał obok. Bo człowiek może wszystko. Może zrobić maszynę. I maszynę taką, co sama zrobi drugą maszynę. I czynić może zło, które przetrwa tysiąc lat, nie trzeba go podsycać.
Przeto odrębność człowieka polega na pojmowaniu i osądzaniu idei ogólnych i wyciąganiu rzeczy nieznanych z nauk i sztuk. To wszystko jest w mocy jednej duszy.
Wydaje mi się, że ludzie lubią oglądać akty destrukcji. Zamki z piasku, domki z kart – od tego się zaczyna. Mają specjalny talent do pomnażania dzieła zniszczenia.
Czasem ludzie są piękni.
Nie z wyglądu.
Nie w tym, co mówią.
W tym, kim są.




















