Susan Elizabeth Phillips

Cytaty

  1. (...) nie byłaby w stanie odmówić mu pocałunku, tak samo jak nie byłaby w stanie polecieć na księżyc.

  2. Szukała w jego twarzy choćby śladu wyrzutów sumienia, ale nadaremnie.

  3. Ja, Theodosia... – Gwałtownie zaczerpnęła tchu. – Biorę sobie ciebie, Alexandra... – Jeszcze jeden głęboki wdech. – Za węża.

    Dopiero głośny jęk Amelii, macochy, uświadomił jej, co powiedziała.

  4. – Seks jest święty.

    – Seks jest nieprzyzwoity, ostry i fajny.

    – To też. Ale święty.

  5. – Występowanie w skąpym kostiumie ku uciesze tłumu to wyzysk kobiety w najgorszej postaci.

    – I zbawienny wpływ do kasy.

  6. Kątem oka łypnęła na męża, którego kupiły jej pieniądze ojca. Ogier. Groźny, niebezpieczny ogier. Wysoki, szczupły, same mięśnie, ani śladu tłuszczu. Dziwne bursztynowe oczy. Matka zwariowałaby na jego punkcie. Lani Deveraux zginęła rok temu w pożarze jachtu, w ramionach dwudziestoczteroletniego muzyka rockowego. Daisy dopiero niedawno nauczyła się myśleć o matce bez żalu i smutku. Uśmiechnęła się teraz pod nosem – stojący obok niej mężczyzna byłby dla Lani za stary. Wyglądał na jakieś trzydzieści pięć lat, a dla jej matki górna granica męskiego wieku to dwadzieścia dziewięć.

  7. Nawet z resztkami ciasta na twarzy wyglądał dumnie i bardzo, bardzo groźnie. Zupełnie jak tygrys. Złapała się na tym, że obawia się go w inny sposób, który wykraczał poza zagrożenie fizyczne. Nie, to bardziej ulotne. Nagle zrozumiała: bała się, że Alex zniszczy jej duszę.

  8. – Przestań mi grozić, bo jeszcze pożałujesz.

    – A co mi zrobisz, aniołku? Dźgniesz ołówkiem do brwi? (...)

    – Uprzedzam cię, karate uczył mnie sam Chuck Norris. – Niestety, miało to miejsce dziesięć lat temu i nie pamiętała nawet jednego ciosu, ale to lepiej przemilczeć.

    – Co ty powiesz.

    – Co więcej, Arnold Schwarzenegger osobiście opracował dla mnie program ćwiczeń. – Dlaczego, ach, dlaczego, nie wzięła sobie do serca nawet jednej z jego rad?

  9. Ojciec stał tuż za nią. Daisy wydawało się, że fizycznie odczuwa jego dezaprobatę, ale też nie byłoby to nic nowego. Zawiodła go, zanim jeszcze przyszła na świat, i bez względu na to, jak bardzo się starała, nigdy nie zdołała go zadowolić.

  10. Wędrowne cyrki zachowały niektóre obyczaje Dzikiego Zachodu – na przykład same wymierzają sprawiedliwość i załatwiają swoje sprawy we własnym gronie. Wystarczył sam widok pejcza, by stygły rozpalone głowy, a dawne urazy znowu szły w zapomnienie.

  11. – Słonie nawiązują silne więzi uczuciowe, a Tater wybrał ciebie.

    – Jest trochę za duży na domowego pieszczocha.

    – Dobrze, że jesteś tego zdania, bo nie zgodzę się, by spał w naszym łóżku, Daisy, choćbyś błagała ze łzami w oczach.

  12. W kontaktach ze zwierzętami nie można sobie pozwalać na sentymentalizm.