Rafał Kosik
Cytaty
– Przed chwilą spotkałem dziwnego gościa – Felix wciąż ściskał w dłoni czarną kopertę. – Powiedział, że jest Ponurym Żniwiarzem.
– A dlaczego ponurym? – rzucił beztrosko Net. – Kombajn mu się zepsuł?
– Chyba nie chodziło o takiego żniwiarza...
– Istnieje teoria światów alternatywnych – powiedział Felix. – To coś jakby... niezdecydowanie rzeczywistości.[...]Ktoś chciał tam zrobić ulicę, ktoś inny nie chciał. W końcu wygrała koncepcja, żeby nie robić ulicy, ale wygrała tak ledwo, ledwo. Czyli, że ta ulica prawie powstała. Więc teraz ulica przeskakuje co jakiś czas ze stanu istnienia do stanu nieistnienia. Tak jak prawie zepsuta żarówka, która mruga, zamiast całkiem zgasnąć...[...]
– Aha... – Net pokiwał wolno głową. – Nie sądziłem, że kawa może robić takie rzeczy z mózgiem.
– Dżizas! – przeraził się Net. – Wyglądasz jakby cię przejechały schody ruchome!
– Dzięki za szczerość – Dziewczyna [Nika] próbowała się uśmiechnąć. – Widziałam się w lustrze.
Jeśli ktoś spełnia wszystkie nasze marzenia, kolejne stają się tylko kaprysami. Najpiękniejsze są marzenia niezrealizowane, bo to one nadają życiu sens.
Zjadłaś robaczywy majonez?
– Za co was wyrzucili? – zapytał Lucjan, najwyższy chłopak w klasie.
– Nie wyrzucili ich – wyjaśniła wychowawczyni.
– Zamknęli szkołę.
– Splajtowała – sprecyzował Gilbert.
– Mieliśmy tego nie mówić? – westchnął Gerald.
– To szkoła może splajtować? – zdziwił się Net.
– Dżizas... Gaśmy zbędne żarówki.
Nie idźcie na Krzywe Koło, bo tam straszy i jęczy jakaś panienka!
Felix westchnął i przełączył na telewizję. Jury złożone z krytyków muzycznych, jednej celebrity oraz specjalisty nurkowego kończyło właśnie omawiać występ sławnej aktorki w programie „Gwiazdy śpiewają pod wodą”. Aktorka wyszła już z basenu, a przebrani za foki asystenci pomogli jej zdjąć akwalung. Publiczność na widowni szalała, a sławna aktorka, ociekając wodą i walcząc z oblepiającą jej nogi elegancką suknią, szła już za kulisy, gdzie planowo została przejęta przez reportera.
– Jak oceniasz swój występ? – podsunął jej mikrofon.
– Jestem mokra, ale szczęśliwa – zwierzyła się sławna aktorka. Miała rozmazany make-up i odcisk od maski do nurkowania na twarzy, ale śmiała się. – Pominęłam niestety element obowiązkowy-puszczenie kółka z powietrza przy refrenie, Muszę popracować nad składem mieszanki. Obecna zaniża mi skale głosu.
– Tak, słyszałem, że miałaś problemy. Bulgotałaś trochę w ostatniej zwrotce. To chyba skłoniło jury do zabrania jednego punktu.
– No wiesz, nie jest łatwo śpiewać z ustnikiem w zębach.
– Ale i tak byłaś super.
– Kocham was wszystkich!
Tu jest dobre miejsce – ocenił Felix [będąc na drzewie]. Wklinował jedną z desek w odstęp pomiędzy dwoma konarami i otworzył zawias, tworząc w ten sposób ławeczkę z oparciem. Następnie wyciągnął z worka blat z podpórką i paskami do mocowania i w minutę zmontował stolik. Na koniec wyciągnął zieloną plandekę i rozwiesił ją między kilkoma pobliskimi gałęziami. Powstało coś w rodzaju nadrzewnej altanki. Przywiązał do najniższej gałęzi samozwijającą się drabinę sznurową.[...]
– A gdzie lodówka i telewizor? – zapytał wreszcie Net.[...] – Tam, na tej długiej gałęzi można by umieścić kibelek.[...]Pomyśl jeszcze nad piwnicą...
– Uwielbiam koszmary. Znaczy... takie tam softowe koszmary. Te twoje to chyba były w wersji hard. Coś pamiętasz? Nika zaprzeczyła
– Luz. – Poklepał ją po ramieniu i ruszyli na górę. – Koszmary to nie seriale, prędko się nie powtórzą. Już myśleliśmy, że będziemy w kostnicy identyfikować twoje zwłoki.
– To miło, że się martwiliście. – Nika uśmiechnęła się. – Macie nasz plan lekcji?
– Mamy go od tygodnia. Ściągnąłem go ze szkolnego serwera.
– Eftep nie zabezpieczył sieci po tej aferze ze stopniami? – zdziwił się Felix (...)
– Może i zabezpieczył. – Net wzruszył ramionami. – Przez te jego nowe zabezpieczenia mógłby przepłynąć płetwal błękitny z rodziną i nikt by tego nie zauważył.
– Rzeczy niezwykłe są na wyciągnięcie ręki.
– Trzeba tylko chcieć i potrafić je wyciągnąć.[...]
– Właśnie...
– A co to jest „Kraj Rad”? To taki kraj, który innym udziela rad?
– Pewnie miał być „kraj radosny” – zastanowił się Felix. – Tylko „sny” się zgubiły podczas tego całego mielenia.







