Rafał Kosik
Cytaty
Zrozumiałem więc, że drzewo poznania nie ma wierzchołka i że będę się na nie wspinał do końca życia, wciąż widząc tylko cienie.
Praca! Machanie kosą, zbieranie siana, karmienie zwierząt… Przykry dodatek do prawdziwego życia! Zajęcie dla prostaków… Ilekroć musiał pracować, czuł się poniżony, wykorzystany.
Wiedza jest nietrwała – powtórzył kapitan – w przeciwieństwie do wiary.
Wojen nie wygrywa się honorem, tylko rozsądkiem.
(…) jeśli nie można nierówno podzielić bogactwa, trzeba po równo rozdzielić biedę.
Złość można przecież wykorzystać, to tylko rodzaj energii.
Ocknął się po raz kolejny z koszmarnego snu, tylko po to, by stwierdzić, że rzeczywistość również jest koszmarem.
– Wiedza polega na ciągłej weryfikacji.
– A wiara jest stabilna (…).
Rewolucje niszczą swoich przeciwników nieznacznie tylko silniej niż zwolenników.
(…) brak decyzji też jest decyzją.
– To na pewno Sobolak, mówię pani – powiedziała pierwsza. – To na pewno on wystrzelił tę rakietę. Inaczej skąd miałby pieniądze na te wszystkie samochody?
– Teraz kupił czarny, to coś znaczy. – Druga energicznie pokiwała głową. – Na pewno coś knuje.
– Zaraz zadzwonię na ten numer i wszystko im opowiem. Ze szczegółami.
– Ja też zadzwonię i opowiem o Malinowskiej spod trójki. Jej pies w lipcu narobił mi na wycieraczkę. Co za bezczelność!
– Widziałam ją wczoraj. Szła do sklepu
– A mówiła mi Hetmańska z piętnastki! Widziała tę całą Malinowską, jak wchodziła do sklepu. I ta Malinowska kupowała gruszki, a nigdy nie kupuje. To po co je kupiła, jak nigdy nie kupuje, pytam się pani. To podejrzane, sama pani przyzna.
– Oj tak, tak. Straszni ci ludzie. Chodźmy dzwonić.
– Bo on mi nie mówi za każdym razem, że zjadłam robaczywy majonez, że myłam głowę w pralce...
– Albo że zupa była za słona?





