– Za co was wyrzucili? – zapytał Lucjan, najwyższy chłopak w klasie. – Nie wyrzucili ich – wyjaśniła… — Rafał Kosik
– Za co was wyrzucili? – zapytał Lucjan, najwyższy chłopak w klasie.
– Nie wyrzucili ich – wyjaśniła wychowawczyni.
– Zamknęli szkołę.
– Splajtowała – sprecyzował Gilbert.
– Mieliśmy tego nie mówić? – westchnął Gerald.
– To szkoła może splajtować? – zdziwił się Net.
– Dżizas... Gaśmy zbędne żarówki.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Bo on mi nie mówi za każdym razem, że zjadłam robaczywy majonez, że myłam głowę w pralce...
– Albo że zupa była za słona?
– Znów mamy siedzieć na drzewie? – zapytał Net.[...] – Nie możemy tam zostawić... Ja wiem? Jakichś przyrządów, mierników czy czegoś?
– Przecież mieszkamy w Polsce. Ukradną po pięciu minutach.[...]
– Oby nas nie ukradli – mruknął Net.
– Na co komu trójka gimnazjalistów? – uśmiechnęła się Nika.
– Na przeszczepy?
– Imprezka już się rozkręciła, jak widzę – skwitowała Aurelia.
– To nie jest tak, jak... – Net zamknął nogą drzwi łazienki.
– To właśnie jest tak, jak – poprawiła szybko Nika. – Czego się napijesz? Niestety piwa mnie ma.[...]
– Soczek możesz mi podać.
– Stoi na stole w salonie. Nakrętkę odkręca się w lewo.

