– Uwielbiam koszmary. Znaczy... takie tam softowe koszmary. Te twoje to chyba były w wersji hard. Coś… — Rafał Kosik

– Uwielbiam koszmary. Znaczy... takie tam softowe koszmary. Te twoje to chyba były w wersji hard. Coś pamiętasz? Nika zaprzeczyła

– Luz. – Poklepał ją po ramieniu i ruszyli na górę. – Koszmary to nie seriale, prędko się nie powtórzą. Już myśleliśmy, że będziemy w kostnicy identyfikować twoje zwłoki.

– To miło, że się martwiliście. – Nika uśmiechnęła się. – Macie nasz plan lekcji?

– Mamy go od tygodnia. Ściągnąłem go ze szkolnego serwera.

– Eftep nie zabezpieczył sieci po tej aferze ze stopniami? – zdziwił się Felix (...)

– Może i zabezpieczył. – Net wzruszył ramionami. – Przez te jego nowe zabezpieczenia mógłby przepłynąć płetwal błękitny z rodziną i nikt by tego nie zauważył.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0