Philip Kindred Dick
Cytaty
Rzecz jasna, nie jest to dobra wiadomość, kiedy ludzie, którzy się z tobą zgadzają, są kompletnymi wariatami.
Fundamentem wszystkich werbalnych fajerwerków Kevina było twierdzenie, że wszechświat składa się z nieszczęść i nienawiści i w końcu każdego załatwi. Myślał o wszechświecie tak, jak większość ludzi myśli o nie zapłaconym rachunku: wiedzą, że prędzej czy później będą musieli zapłacić. Wszechświat wyłaniał z siebie człowieka, pozwalał mu się pomęczyć i wsysał go z powrotem.
– Ty i twoja przeklęta robota – dorzuciła – Nie wyżywaj się na mnie tylko dlatego, że nie znosisz swojej pracy. Jeśli jest taka okropna, to się zwolnij. Łów ryby albo odetnij przynętę, jak mawiali Rzymianie.
s. 28
Rzeczywistość jest wszystkim co nie znika, kiedy przestajemy w to wierzyć.
Lecz nie dotarł on jeszcze do jutra i nie utracił dnia wczorajszego. A nigdy nie żyje się pełniej niż w tym przejściowym, ulotnym momencie.
s. 175
Ty i ja kiedy się spieramy, stwarzamy, się wzajemnie. Bo kiedy ja rozumiem to co ty pojmujesz, staję się twoim rozumieniem, a więc w pewien niewysłowiony sposób jestem w tobie stworzony.
s. 73
Zawsze mówiłem, że dla każdego człowieka istnieje zbiór słów, zdanie, które może go zniszczyć. (…) Istnieje też inne zdanie, inny zbiór słów, mający moc leczenia.
Człowiek jest zwierzęciem; taka jest jego natura, lecz jest także istotą rozumną – na tym polega różnica – zdolną do śmiechu, który tylko jego jest własnością.
s. 165
Miejsce nie istnieje; poruszamy się wstecz i w przód, a miejsca nie ma.
s. 5
– W Biblii jest coś o spadających wróblach – powiedział Kevin. – O tym, że On ma na nie oko. To jest właśnie całe nieszczęście z Bogiem, że On ma tylko jedno oko.
Ty zawołałeś, zakrzyknąłeś i przebiłeś się przez moją głuchotę. Ty rozbłysnąłeś, zajaśniałeś i rozproszyłeś moją ślepotę... Ty mnie dotknąłeś i zapragnąłem żarliwie Twojego pokoju.
s. 240
Lecz rzeczy te nie znają spoczynku; uciekają bez wytchnienia i któż zdoła za nimi nadążyć cielesnymi zmysłami?
s. 217



