Pedro Juan Gutiérrez

Cytaty

  1. Żyj i daj żyć innym.

  2. – Słuchaj, nie przejmuj się tak życiem, bo ci się mózg roztopi. Daj sobie trochę luzu.

    – Może masz rację. Martwienie się nic nie da. Przejdę się trochę.

  3. W końcu dawno już przestałem pisać te moje naiwne wiersze, w których mówiłem kobietom, że są wolne i że jeśli chcą, mogą do mnie wrócić albo iść swoją drogą. Nie. To minęło. Teraz od lat nie oczekuję już niczego. Niczego, absolutnie niczego. Ani od kobiet, ani od przyjaciół, ani od samego siebie. Od nikogo.

  4. Z kobietami zawsze jest problem. Przelecisz je parę razy i już im się wydaje, że mają prawo do ciebie. Jak się ugniesz i nie zareagujesz w porę, to ci wlezą na głowę i będziesz mieć przesrane.

  5. Seks nie jest dla higienistów. Seks jest wymianą płynów i fluidów; seks to ślina, zdyszany oddech, ostre zapachy, mocz, sperma, gówno, mikroby i bakterie. Albo nie ma seksu. Jeśli seks ogranicza się do czułości, eterycznych nastrojów i uduchowienia, jest tylko nudną i jałową parodią tego, czym mógłby być. Jest po prostu niczym.

  6. To cudownie być tak samemu w górach, gdzie jest tylko zieleń i błękit. Żadnych trosk. Żadnych obaw. Na nic się nie czeka. Tylko ziemia, niebo i dokoła zieleń. Przepięknie.

  7. Sztuka ma sens, kiedy burzy autorytety, drażni, budzi koszmary i wściekłość. Tylko sztuka niepokorna, gniewna, bezczelna, gwałtowna i brutalna może ukazać nam tę drugą stronę świata, której nigdy nie widzimy lub raczej nie chcemy widzieć, by nie mącić sobie spokoju sumienia.

  8. Czasem – chyba nawet zawsze – lepiej jest kierować się tylko intuicją i nie myśleć za dużo. Zastanawianie się potrafi człowiekowi spieprzyć wiele rzeczy w życiu.

  9. Gadaliśmy przez chwilę i w końcu jej powiedziałem: „Olej tych profesorów od literatury. Po co ci językoznawcy, krytycy i spece od teorii? Oni tylko cię zgnoją. Słuchaj siebie i koniec. Więcej czasu ci to zajmie, ale tak będzie lepiej… Choć nie: nie będzie lepiej ani gorzej. To po prostu jest jedyny sposób”. „No dobrze, a jeśli mi coś powie jakiś pisarz?” – zapytała, chyba nie do końca przekonana. „To go posłuchaj, ale nie za bardzo. Nikogo nie słuchaj za bardzo”.

  10. Popatrz, tak jest każdego dnia. Najpierw wschodzi Wenus, a potem słońce. To się nigdy nie zmienia. Wszystkie ważne rzeczy – te naprawdę ważne – są wieczne. Wiemy, że są, i możemy im być za to wdzięczni.

  11. Nie chcę już z kimkolwiek szukać jakichś bliższych związków. Za bardzo mnie już one poraniły i wolę nie narażać się na powtórkę. Postanowiłem żyć sam. Żyć normalnie, jak zwykle, ale sam. Jasne, co jakiś czas mnie ktoś fascynuje. Rozbłyskuje na chwilę jak gwiazda. Dobrze. Ja to lubię. Ale niech nic nie będzie na zawsze.

  12. Nie miałem nic do roboty. Przynajmniej nic pilnego. Na dłuższą metę zawsze ma się jakieś oczekiwania, nadzieje, plany, wszystko będzie lepiej. Bóg nas nie opuści i tak dalej. Ale to zawsze jest na dłuższą metę. Na razie, w tej konkretnej chwili, nic.