Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
(...) na świecie niemożliwe są tylko trzy rzeczy: schody do nieba, most przez morze i sprawiedliwość.
Czasami trzeba dopuścić zło, by mogło się to ostatecznie obrócić w dobro.
– To nie o to chodzi – odpowiedział Piżmowiec ponuro, skubiąc wąsa. – Ziemia może się rozstąpić i ogień spaść z nieba – nic to mnie nie wzruszy. Takie wydarzenia nie naruszają mego spokoju. Ale nie lubię, gdy się mnie stawia w śmiesznej sytuacji. Jest to niegodne filozofa!
– Zdaje mi się, że zaczynam rozumieć – stwierdził Muminek po głębokim namyśle. – Nie jesteś już zbieraczem. Jesteś tylko posiadaczem, a to wcale nie jest równie przyjemne.
Tatuś Muminka przeglądał się w lustrze z przodu, z tyłu i z boku, po czym z westchnieniem położył kapelusz na komodzie.
– Masz rację – powiedział. – Nie wszystko potrzebuje ozdoby.
– Szlachetność sama w sobie jest ozdobą – powiedziała uprzejmie Mama Muminka.
Nie po raz pierwszy wyobrażałam sobie, że widzę tatę. Myślałam, że on usiłuje się ze mną skomunikować, ale może to były mechanizmy obronne. Może mój umysł podsuwał mi obrazy, ponieważ odmawiałam przyznania, że odeszły na zawsze. Wypełniał pustkę, gdyż było to łatwiejsze niż pogodzenie się ze stratą.
Stare kłamstwo jest jak dobre wino, potrzeba okazji, żeby je ujawnić.
Nikt nie kocha krytyków sztuki. To jedyna robota w gazecie, jakiej bym się nie podjął.
Kiedy dwa tygodnie temu wprowadził się do hotelu, już wtedy była tam mała dziurka, która z czasem nabrała całkiem pokaźnych rozmiarów. Qwilleran zdążył już nawet napisać na ten temat felieton do „Daily Fluxion”.
„Każdy najmniejszy otwór nawet w najbardziej udomowionym kocie budzi uśpione instynkty – pisał tam. – Dla kota powiększenie dziury, tak by mógł się przez nią prześlizgnąć, jest wręcz sprawą honoru”.
Lubię koty. Nie można nimi rządzić.
(…) ludzie nade wszystko pragną kiczu. Jak coś jest ohydne, źle wykonane i zużyte, sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Dziwne, ale tak jest.
– Masz towarzystwo? Wydawało mi się, że mówiłeś do kogoś.
– To do kotów. Kiedy się mieszka samemu, chce się czasem usłyszeć swój własny głos, a one są dobrymi słuchaczami.









